Pod koniec roku zapadnie decyzja o tym, czy uda się urządzić w mieście kolejne międzynarodowe wydarzenie sportowe. Wrocław dostał się bowiem do finałowej czwórki miast ubiegających się o organizację The World Games. Naszymi rywalami są Genua, Budapeszt i Kapsztad.
World Games mają za zadanie wypromować nieolimpijskie dyscypliny, które w przyszłości będzie można wprowadzić do programu olimpiady. Uczestnicy rywalizują o medale w takich dyscyplinach jak: karate, skoki spadochronowe, rugby, sumo, aikido, wspinaczka, squash czy bowling. Wrocław zaproponował, by podczas WG odbyły się też zawody żużlowe, w powożeniu, lacrosse i w kickboxingu.
Pomysł na organizację WG ma być odpowiedzią na stawiane często pytanie: co po Euro? Urzędnicy twierdzą, że to dobry moment na wykorzystanie całej nowej infrastruktury, która powstanie na mistrzostwa i okazja na przystosowanie istniejących już obiektów miejskich dla potrzeb nie tylko World Games, ale i wrocławian. Już dziś mowa jest o modernizacji Stadionu Olimpijskiego pod zawody żużlowe, zadaszenia basenu przy Wejherowskiej na zawody pływackie, czy zaaranżowaniu nabrzeża Odry np. na czas wyścigów smoczych łodzi.
- Jest też pomysł na budowę całkowicie nowego obiektu, czyli toru do jazdy na rolkach- mówi Michał Jaros, poseł i pomysłodawca inicjatywy WG, a także aktywny promotor kandydatury miasta w Ministerstwie Sportu w Warszawie.
Poparcie ministerstwa, a także Polskiego Komitetu Olimpijskiego, będzie ważną kartą przetargową podczas negocjacji z przedstawicielami IWGA (International World Games Association). To bowiem te podmioty, do spółki z miastem zadecydują, jaki będzie budżet imprezy. Na dziś szacuje się, że może on wynieść między 25 a 40 milionów dolarów.
- Konkurencja jest silna, ale tylko Wrocław planuje zorganizować całą imprezę w obrębie miasta- mówi Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012. -Teraz rozpracowujemy konkurentów, żeby podczas lipcowej wizyty przedstawicieli IWGA przedstawić naszą przewagę i by przez najbliższe miesiące udowadniać, że Wrocław zasługuje na tę imprezę- dodaje Janicki.
Szacuje się, że World Games może zgromadzić we Wrocławiu nawet 300 tysięcy kibiców. Miasto liczy na wpływy ze sprzedaży pamiątek i praw do transmisji telewizyjnych, bo te pieniądze zostaną w lokalnym komitecie organizacyjnym.
Już teraz można zostać fanem The World Games na specjalnie stworzonym profilu na Facebooku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze