21 rannych i kolejne 9 lżej poszkodowanych. Do tego trzy zniszczone tramwaje, w tym nowa Skoda 19T tramwaju Plus. To efekt porannego wypadku na ulicy Legnickiej na wysokości centrum handlowego Magnolia.
Do zdarzenia doszło około godz. 8.30 na ulicy Legnickiej przy centrum Magnolia. Rozpędzony tramwaj 33plus nie wyhamował i uderzył w oczekującą na postój “10”, ta natomiast wbiła się w stojącą przed nią “20”.
Przyczyny jeszcze nieznane
Świadkowie twierdzą, że kierowca tramwaju 33Plus jechał z nadmierną prędkością. Prawdopodobnie oślepiło go słonce i niewłaściwie ocenił odległość od poprzedzających go pojazdów.
Według części z nich przyczyną zdarzenia mogła być także chwilowa przerwa w dostawie prądu, która uniemożliwiła motorniczemu hamowanie.
- W tramwajach jest tzw. hamulec szynowy. Powinien zadziałać w momencie odcięcia dopływu prądu. Pytanie czy sytem w Skodzie wyłapał ten moment i je załączył – mówi Mateusz Niedziela z Wrocławskiego Forum Komunikacyjnego. - Motorniczy też ma możliwość ich włączenia, jednak w Skodach 19T jest on umieszczony na panelu dotykowym, więc możliwe, że nawet jeżeli motorniczy go wcisnął to nie zadziałało. Albo po prostu mimo użycia hamulców szynowych tramwaj wpadł w poślizg, co jest bardzo częste jesienią i zgodnie z prawem fizyki sunął po torowisku. Od razu zaznaczam, nie wierzę w winę motorniczego! Zanika napięcia to zaniechanie ze strony władz. Tym bardziej, że dzieje się to od sierpnia – dodaje.
Zdaniem MPK nie jest wcale takie oczywiste, że prądu nie było.
- W tej chwili o przyczynach trudno rozmawiać, bo nie wszystko jeszcze wiemy. Jednak z tego, że w chwilę wcześniej z tego przystanku ruszył tramwaj można wnioskować, że nie było przerw w dostawie prądu. Motorniczy, który został poszkodowany, zdążył tylko powiedzieć, że nic nie pamięta – mówi Janusz Krzeszowski z MPK.
- Mogę sobie wyobrazić awarię tramwaju, skoro psują się samoloty i nie udaje się opuścić podwozia, ale nie powinno być tak, że brak prądu uniemożliwia hamowanie. W tej chwili mamy za mało danych by rozstrzygnąć co się stało – twierdzi Igor Gisterek z Zakładu Infrastruktury Transportu Szynowego Instytutu Inżynierii Lądowej Politechniki Wrocławskiej. - Jeśli motorniczy nic nie pamięta to musimy poczekać na zapis czarnych skrzynek – dodaje.
Na miejscu są już biegli, którzy na podstawie czarnych skrzynek mają ustalić, jak doszło do wypadku. Wyniki badań dostanie prokuratura.
Zobacz zdjęcia z wypadku na Legnickiej!
Przed godziną 9.00 ulica Legnicka w stronę centrum była poważnie zakorkowana. Część z wozów strażackich i karetek zajmowało bowiem jeden pas jezdni. Obecnie trasa jest już całkowicie przejezdna. Dla pasażerów podróżujących z zachodu miasta do centrum przygotowano autobusy zastępcze kursujące z Pilczyc do Dolmedu. Na pozostałych odcinkach trasy (Pilczyce-Leśnica, Dolmed-centrum) kursują tramwaje.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze