Prawie tysiąc osób trzeba było ewakuować w piątkowe wczesne popołudnie, po tym jak ktoś zadzwonił na służby z informacją o podłożeniu ładunku wybuchowego. Ostatecznie bomby jednak nie znaleziono.
Około godziny 12.30 ktoś zadzwonił na służby z informacją o podłożeniu bomby w gmachu sądu rejonowego przy Podwalu. Funkcjonariusze momentalnie zdecydowali o ewakuacji ludzi z tego budynku oraz z siedziby sądu okręgowego i prokuratury rejonowej.
Budynki musieli opuścić wszyscy pracownicy, petenci i uczestnicy rozpraw. Według szacunków to łącznie około tysiąc ludzi.
Policjanci na miejsce ściągnęli specjalnie przeszkolone do wykrywania ładunków psy. Bomby jednak nie znaleziono i około godziny 15 ewakuowane osoby mogły wrócić już do budynków.
Policja szuka teraz osoby, która wpadła na pomysł głupiego żartu. Dowcipniś może zostać ukarany i obciążony kosztami całej akcji. A ze statystyk wynika, że niemal wszyscy, którzy wpadają we Wrocławiu na pomysł takich fałszywych zgłoszeń zostają złapani.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze