Alabastrowe putta pochodzące z kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu miały być wystawione do sprzedaży w jednym z warszawskich domów aukcyjnych.
Do licytacji nie doszło, gdyż wrocławscy policjanci, w związku z podejrzeniem, że pochodzą one najprawdopodobniej z kradzieży, poprosili o pomoc w ich zabezpieczeniu stołecznych funkcjonariuszy.
Z ustaleń wrocławskiej policji wynika, że XVI-wieczne rzeźby wstawił do domu aukcyjnego pewien mieszkaniec Wałbrzycha. Cena wywoławcza, jaka została ustalona to 140 tysięcy złotych.
Informacja o wstawieniu trzech aniołków na aukcję w Warszawie trafiła do policjantów Wydziału Kryminalnego KWP we Wrocławiu. Policjanci niezwłocznie skontaktowali się w tej sprawie z kryminalnymi z Komendy Stołecznej, a ci zabezpieczyli putta. Trafią one do stolicy Dolnego Śląska, gdzie policjanci w toku prowadzenia sprawy ustalą, skąd i jak długo mieszkaniec Wałbrzycha miał w swoim posiadaniu rzeźby.
Przed wojną aniołki zdobiły baldachim ambony kościoła św. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Późniejsze losy rzeźb są niejasne, m.in. dlatego, że brakuje dokumentacji, która mogła zaginąć podczas II Wojny Światowej. Po niej trwał tu remont i właśnie wtedy, według Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Stowarzyszenia Monitoringu Zabytków, mogło dojść do ich kradzieży.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze