Reklama

Awantura o Romów: walka na słowa rzeczników prezydenta i wojewody

09/04/2013 00:00

Ciąg dalszy głośnej sprawy nielegalnego koczowiska Romów przy ulicy Kamieńskiego we Wrocławiu. Rzecznicy wojewody dolnośląskiego i prezydenta Wrocławia wzajemnie oskarżają się o brak pomysłu na rozwiązanie problemu.

Dwa tygodnie temu do romskich cudzoziemców z koczowiska przy ulicy Kamieńskiego dotarły pisma z magistratu z nakazem opuszczenia zajmowanego przez nich nielegalnie miejskiego terenu. Termin eksmisji mija we wtorek. Jeśli Romowie nie zastosują się do nakazu, może grozić im sąd lub grzywna. W sprawę ma zostać zaangażowana straż miejska oraz policja.

W poniedziałek na jednym z portali społecznościowych Jarosław Perduta, rzecznik wojewody dolnośląskiego zamieścił wpis o następującej treści:

"Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Romów, a jutro kończy się ultimatum miasta dla społeczności romskiej z wrocławskiego koczowiska. Rozumiem irytację mieszkańców, którzy nie mogą się pogodzić z uciążliwym sąsiadem. Bo to nie jest łatwe sąsiedztwo. Ktoś powinien o standard życia wrocławian dbać... Jeszcze bardziej rozumiem strach romskich dzieci z koczowiska, bo dla nich to ich dom, ich życie. Nie rozumiem za to, jak Wrocław – metropolia nad Odrą, którą Jan Paweł II nazwał „miastem spotkań”, kandydat do miana Europejskiej Stolicy Kultury, kandydat do EXPO, miasto „wielu kultur” z wielkimi aspiracjami, lider polskich samorządów i jedno z najbogatszych miast w Polsce z wielomiliardowym budżetem… nie jest w stanie zaproponować innego rozwiązania niż pozbycie się Romów poza własne granice. Problem jest trudny i skomplikowany. Nie da się go rozwiązać w jeden dzień. To będzie trwało lata... ale co będzie, jak do Wrocławia, jak już będziemy prawdziwie europejskim miastem, zaczną zjeżdżać biedni ludzie z różnych stron świata szukający swojej szansy na lepsze życie? Kupimy im bilet w jedną stronę gdzieś daleko? To będzie nasza odpowiedź na wyzwania nowych czasów? Jeśli tak myśli większość wrocławian, to smutne. Łatwo zapominamy, że nie tak dawno sami byliśmy pariasami Europy… coś ważnego się w tym pogubiło. W załączeniu.. o tym, że integracja jest trudna, ale jednak możliwa…"


Dziś Paweł Czuma - rzecznik prezydenta Wrocławia zamieścił na swoim profilu Facebooka odpowiedź na opinię rzecznika wojewody. Ma ona następującą treść:

Odpowiadając na wpis Jarosława Perduty rzecznika prasowego wojewody dolnośląskiego

Bardzo cieszy mnie Twoja troska o los rumuńskich Romów z Kamieńskiego, wszak jesteś rzecznikiem wojewody – przedstawiciela rządu na terenie Dolnego Śląska. Tak się składa, że wszelkie narzędzia do rozwiązania tej sprawy i wszystkich podobnych spraw na terenie kraju leżą w rękach administracji rządowej: Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Straży Granicznej, Policji i Sanepidu, więc przestań rozdzierać szaty i poproś swojego szefa by wziął się do roboty. Miasto Wrocław pomaga Romom z Kamieńskiego bardziej niż powinno, bardziej niż pozwala prawo. Mówimy jednak o ludziach, stąd nasza pomoc humanitarna: cysterny z wodą, toalety, pomoc medyczna, sprzątanie terenu, zapobieganie rozprzestrzeniania się chorób, w tym groźnej odry. Nasze obecne działania to wyłącznie próba przywrócenia stanu zgodnego z prawem co wynika z wielomiesięcznej bezczynności służb wojewody dolnośląskiego.

Jak widać wojna na słowa i szukanie odpowiedzialnych za ten stan rzeczy trwa. A grupa 60 Romów nadal bezprawnie koczuje przy Kamieńskiego i przyprawia o ból głowy tamtejszych mieszkańców Wrocławia, sąsiadujących z cudzoziemcami.

Jarosław Garbacz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości