Reklama

Powstanie instytucja od renowacji zabytkowych tramwajów i stworzenia muzem w zajezdni Dąbie?

01/08/2013 00:00

Członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, którzy skutecznie walczyli o zabezpieczenie i renowację zabytkowych tramwajów w ramach pieniędzy z budżetu obywatelskiego, chcą, by tym przedsięwzięciem zajęła się wyspecjalizowana instytucja, oparta na MPK, ale współpracująca m.in. z politechniką i muzeum miejskim. Uważają też, że na razie tabor trzeba przenieść do hali przy ul. Legnickiej, ale docelowo muzeum komunikacji miejskiej powinno powstać w likwidowanej zajezdni Dąbie.

Przypomnijmy, wśród ośmiu projektów, które zwyciężyły w głosowaniu w ramach budżetu obywatelskiego znalazła się inicjatywa zabezpieczenia taboru zabytkowych wrocławskich tramwajów, które obecnie niszczeją na tyłach zajezdni przy ul. Legnickiej.


 


Projekt Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, opiewający na 500 tys. złotych, obejmuje zabezpieczenie wagonów i renowację jednego z nich. Teraz członkowie TUMW zaczęli dopracowywanie szczegółów całego przedsięwzięcia.


 


- Zabezpieczenie wagonów, które z jednej strony są wrażliwe na zmieniające się warunki atmosferyczne, zwłaszcza opady, z drugiej strony są zagrożone szabrowaniem elementów wyposażenia winny znaleźć się w miejscu względnie suchym, przykrytym dachem i niedostępnym osobom postronnym. Najlepszym do tego celu wydaje się hala postojowa dawnej zajezdni przy ul. Legnickiej, która swojego czasu pełniła nawet funkcję Muzeum Komunikacji. Zgromadzenie w niej taboru historycznego zapobiegnie dalszej jego degradacji i umożliwi sukcesywną rewaloryzację zabytkowych obiektów - tłumaczy Przemysław Filar, prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.

Reklama

 


>Zobacz niszczejące tramwaje w zajezdni na Legnickiej


 

Jednocześnie członkowie TUMW uważają, że docelowo zabytki wrocławskiej komunikacji powinny znaleźć się w muzeum, które miałoby powstać w zajezdni Dąbie, którą MPK zamierza zlikwidować.


 


- Sam obiekt jest wybitnym przykładem architektury z początku XX w., a uzupełniony o największą i najcenniejszą kolekcję pojazdów zabytkowych w Polsce będzie mogła stanowić wielki magnes dla odwiedzających - podkreśla Przemysław Filar.


 


Przedstawiciele TUMW dodają, że należy powołać miejską instytucję (opartą na MPK, ale współpracującą też z Politechniką Wrocławską czy Muzeum Miejskim Wrocławia), która zajęłaby się tworzenie placówki i renowacją zabytkowych wagonów.

Reklama

 


Członkowie towarzystwa przyznają, że z kolei renowacja wagonu Maximum to projekt bardzo złożony i trudny w realizacji.


 


- Mamy do czynienia z bardzo starym i nietypowym przykładem wagonu, który w dodatku zachowany jest w znikomym stopniu, a więc wymagana jest spora rekonstrukcja, co wymagało będzie z jednej strony dużej kwerendy wśród skąpych źródeł nie tylko na terenie Wrocławia, ale i Niemiec, z drugiej – zaangażowania sporej grupy specjalistów z różnych dziedzin - wyjaśnia Przemysław Filar.



TUMW chce, by w pierwszej kolejności skupiono się nad zabezpieczeniem taboru, aby nie ulegał on dalszemu niszczeniu oraz grabieży, a także nad stworzeniem odpowiedniej i kompetentnej instytucji, która będzie w stanie zająć się tym tematem.


tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości