Reklama

Bieg po zdrowie motorniczego, czyli bez przycisku tramwaj nie skręca

09/03/2011 00:00

Jedni biegiem, żeby było szybciej – inni wolno i dostojnie, a jeszcze inni proszą przechodniów, żeby nacisnęli pomarańczowy przycisk od świateł. Na Świdnickiej na wysokości arkad trzeba użyć przycisku, żeby tramwaj jadąc na południe skręcił w lewo, w stronę Dworca Głównego.

Jeśli widzieliście motorniczego, który korzystając z przerwy między jadącymi samochodami biegnie do pomarańczowego przycisku – to się nie przewidzieliście. Jeśli biegnie może to oznaczać, że robi to ponownie, bo za pierwszym razem trochę się męczył ze zwrotnicą i nie zdążył na swoje zielone światło. Jednak przede wszystkim robi to w szczytnym celu - po naciśnięciu przycisku w najbliższym cyklu świateł dostanie zielone światło na lewoskręcie w stronę Dworca Głównego i będzie mógł dowieźć pasażerów do celu.



Nie trzeba aż tak się męczyć – starsi, bardziej doświadczeni pracownicy MPK wiedzą, że mogą, jak to widać na naszych zdjęciach, iść spokojnie (jeśli np. ktoś wcześniej skręcał w lewo i nie trzeba się męczyć ze zwrotnicą) albo poprosić o pomoc przechodniów.



Dlaczego władze miasta tak dbają o ruch motorniczych? Okazuje się, że to przypadek:

- Winna jest awaria tak zwanej detekcji. Normalnie tramwaj powinien być wykrywany przed skrzyżowaniem, ale mechanizm się popsuł. Już zleciliśmy jego naprawę – mówi Grażyna Nosek, kierownik działu zarządzania ruchem w magistracie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości