Wrocławska firma Black Point, specjalizująca się w dostarczaniu na europejski rynek markowych materiałów do druku, poszerza swoje kanały dystrybucji w Czechach.
ZOBACZ PODOBNE
Rusza inicjatywa Boomerang Każdy, kto startuje z nowym startupem, liczy na duży sukces. Wszyscy mamy nadzieję na to, że oferowane przez nas usługi natychmiastowo wypełnią lukę na rynku. Jednak, gdy okazuje się, że nasza firma ma już na koncie pierwsze osiągnięcia, a nasz produkt faktycznie jest innowacyjny i odpowiada na rzeczywistą potrzebę klientów, to prawdziwe wyzwania tak naprawdę dopiero się zaczynają. 2012-04-19
Chcesz być członkiem rady nadzorczej? Europejska Grupa Doradcza zaprasza do udziału w nowej 41 edycji Kursu dla kandydatów na członków rad nadzorczych, który rozpocznie się 18 maja 2012 we Wrocławiu.2012-04-19
Co z tymi łupkami? Studenci zapraszają do debaty Wydobywać czy nie, wierzyć czy wątpić, popierać czy krzyczeć „veto”? O tym, czy i jak gaz łupkowy może zmienić Polskę, kto na nim zarobi (lub straci) oraz gdzie leży prawda o najpopularniejszym ostatnio zasobie naturalnym naszego kraju zaproszeni goście podyskutują 26 marca na konferencji naukowej "Gaz łupkowy – przekleństwo czy zbawienie dla Polski?", organizowanej w ramach Forum Młodych Naukowców na Politechnice Wrocławskiej.2012-03-15
Do tej pory tusze, tonery i papier fotograficzny marki Black Point S.A. dystrybuowane były w Czechach m.in. w sklepach Electro World oraz za pośrednictwem przedstawicieli handlowych. Teraz produkty firmy można dostać w kolejnych kilkanastu punktach sprzedaży - marketach sieci Globus.
Poszerzanie sieci sprzedaży u naszych południowych sąsiadów to jeden z elementów strategii obecności wrocławskiej marki w Europie Środkowo-Wschodniej.
- Z jednej strony koncentrujemy się na umacnianiu naszej pozycji w krajach, w których jesteśmy obecni z ofertą marki Black Point, czyli w Czechach, na Węgrzech i Słowacji - mówi Piotr Kolbusz, prezes Black Point S.A. - Z drugiej strony planujemy ekspansję na pozostałe rynki z tego obszaru Europy, między innymi ukraiński, litewski, łotewski i estoński - dodaje.
Według szacunków, wejście na rynki Europy Środkowo-Wschodniej pozwoli firmie osiągnąć w 2010 roku kilkumilionowy wzrost obrotów. W samym tylko 2009 roku marka uzyskała obroty na poziomie 68,8 miliona złotych, a z wynikiem 6 milionów złotych niemal podwoiła swoje zyski.