Budowa obok pękającej kamienicy na Drobnera 10 wznowiona
21 stycznia 2011, autor: Bartłomiej Knapik
Te budynki zaczęły pękać w czerwcu
Fot. wp
Pamiętacie jak w czerwcu ewakuowano mieszkańców trzech kamienic przy skrzyżowaniu ul. Drobnera i Dubois, w których zaczęły pękać ściany? Jednym z powodów była budowa tuż obok nowego apartamentowca. Prace przy tej inwestycji znów ruszyły. Na remont kamienic poczekamy co najmniej kilka miesięcy.
Apartamenty przy Wyspie Słodowej mają już pierwszych lokatorów Pierwsi mieszkańcy wprowadzili się już do apartamentów przy zbiegu ulic Drobnera i Rydygiera. W czterokondygnacyjnym budynku można jeszcze kupić mieszkania – na razie sprzedała się trochę ponad połowa z nich.2012-05-23
Finisz modernizacji Dworca Głównego. Jak w ukropie uwija się 1300 budowlańców Do inauguracji piłkarskich mistrzostw Europy coraz bliżej. Coraz mniej czasu mają do zakończenia modernizacji robotnicy na remontowanym Dworcu Głównym we Wrocławiu. Obecnie przy intensywnych pracach wykończeniowych pracuje 1300 budowlańców. Czy zdążą?2012-05-21
Ponad pół roku temu, 17 czerwca ubiegłego roku mieszkańcy trzech wyremontowanych kamienic przy ul. Drobnera 10 (oraz sąsiednie przy ul. Dubois 3 i 5) zauważyli, że ściany ich mieszkań pękają.
Potem ewakuowano ich, bo nadzór budowlany stwierdził, że przebywanie w nich może być niebezpieczne.
Prawdopodobnymi przyczynami pęknięcia było połączenie dwóch czynników – osłabienie gruntu (zwłaszcza w warstwach głębokich) oraz prowadzone tuż obok roboty budowlane. Przy ul. Drobnera 12-14 powstaje apartamentowiec Verity UpTown. Inwestorem jest tam Verity Development. Przedstawiciele wykonawcy od początku twierdzili, że to nie ich wina.Przeczytaj oświadczenie Verity Developement Firma dostała zakaz budowania dalej.
W tej chwili jednak prace (jak widzicie na zdjęciach) zostały wznowione.
- Wszystko odbywa się legalnie, pod okiem nadzoru budowlanego – mówi Izabela Lipkowska z Veity Developement. - Prace ruszyły na przełomie roku, co miesiąc mamy kontrolę, do której wyników się stosujemy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze budowa zakończy się w połowie 2012 roku – dodaje.
Rzeczywiście na wznowienie prac pozwolił nadzór budowlany, na razie jednak pozwolił jedynie na budowę fundamentów.
- Sąsiednia kamienica w dalszym ciągu minimalnie osiada. Przez pół roku zmieniliśmy rodzaj pali wbijanych w grunt, które mają lepiej ją osadzić, na mniejsze, choć bardziej wytrzymałe. Wbijane są znacznie szerzej. Do zaleciliśmy sklamrowanie ścian w kamienicy i to trwa – mówi Marek Adamowicz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
Adamowicz tłumaczy, że mimo wszystko to nie wystarcza.
- Z analiz wyszło nam, że do ustabilizowania gruntu przyczynić powinno się także palowanie budowy na sąsiedniej działce oraz budowa fundamentów – wyjaśnia powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. - Jeśli mamy rację, a wszystko na to wskazuje, pozwolimy na dokończenie budowy. Dopiero gdy na sąsiedniej działce budynek będzie w stanie surowym, czyli będą już całe fundamenty i ściany, będziemy mogli zabrać się za remont kamienic. Wcześniej byłoby to zbyt ryzykowne, bo ściany w kamienicach nadal mogą się przemieszczać - dodaje Marek Adamowicz.