Większy dochód, mniejsze wydatki i jedynie niecałe 50 mln zł dziury (przy dochodach planowanych 3 miliardy 395 miliony) – projekt budżetu Wrocławia na przyszły rok to początek zaciskania pasa, którego efektem ma być spłacanie długów zaciągniętych na inwestycje w poprzednich latach.
To, co się będzie działo z finansami miasta, pokazują już główne wskaźniki finansowe: zaplanowane dochody (3 miliardy 395 milionów zł) są wyższe od tych z roku 2010 (3 miliardy 282 mln), za to wydatki (3 mld 444 mln) spadają (w 2010 – 3 mld 656 mln). Oznacza to, że zaczynamy spłacać długi. A jest co spłacać bo na ich obsługę w projekcie budżetu na 2011 rok zaplanowano 110 mln zł – o 22 proc więcej niż w tym roku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze