Aż do przyszłego piątku (włącznie) zamknięty będzie cmentarz Grabiszyński, który mocno ucierpiał w trakcie niedzielnej burzy. - Skutki nawałnicy w dalszym ciągu stanowią realne zagrożenie utraty zdrowia i życia. Niezwykle skomplikowany sposób usuwania wiatrołomów i wiatrowałów oraz specyfika miejsca wymagają czasu oraz precyzji w podjętych działaniach- tłumaczą urzędnicy.
Przypomnijmy, po niedzielnej nawałnicy, zamknięty został cmentarz Grabiszyński.
- Potrzebujemy czasu na usunięcie wiatrołomów oraz nadłamanych konarów - wyjaśniała Małgorzata Szafran z centrum zarządzania kryzysowego w magistracie.
Pierwotnie nekropolia miała być zamknięta do środy 22 lipca, jednak Zarząd Cmentarzy Komunalnych najpierw podjął decyzje o wydłużeniu tego terminu do piątku 24 lipca, a teraz zdecydowano, że zakaz wejść oraz wjazdów samochodów będzie obowiązywał aż do końca lipca.
- Ze względów bezpieczeństwa na teren nekropolii nie mogą wchodzić osoby postronne, za wyjątkiem osób biorących udział w pochówkach, firm usuwających połamane drzewa oraz pracowników ZCK - tłumaczy Anna Bytońska z biura prasowego magistratu.
Jak podkreślają urzędnicy, skutki nawałnicy w dalszym ciągu stanowią realne zagrożenie utraty zdrowia i życia.
- Niezwykle skomplikowany sposób usuwania wiatrołomów i wiatrowałów (metoda alpinistyczna) oraz specyfika miejsca wymagają czasu oraz precyzji w podjętych działaniach - podkreśla Małgorzata Szafran.
Urzędnicy przepraszają wszystkich, którzy chcieliby odwiedzić groby bliskich zmarłych, ale tłumaczą, że ograniczenie wejścia podyktowane jest troską o bezpieczeństwo mieszkańców.
- Zaplanowane pogrzeby odbywają się bez przeszkód. Osoby biorące udział w pogrzebach będą przeprowadzane grupami po ustalonych trasach na miejsce ceremonii - dodaje Anna Bytońska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze