Choć protesty i oburzenie związane z zamknięcie Wyspy Słodowej w godzinach nocnych już ucichły, to opozycyjni radni wciąż uważają, że miasto dąży do skomercjalizowania części wyspy. Magistrat ma to osiągnąć m.in. poprzez sprzedaż jednej z kamienic, która zamieni się w apartamentowiec lub hotel. Radny PIS Rafał Czepil proponuje przekazanie tej nieruchomości młodym ludziom, którzy mieliby również pomysł na zagospodarowanie wyspy.
Kontrowersyjny pomysł zamknięcia Wyspy Słodowej w nocy mimo licznych protestów został wprowadzony w życie na początku czerwca. Na kładkach prowadzących na wyspę, a także na mostku Słodowym pojawiły się bramki, a nocą wyspy pilnują ochroniarze. Wszystkie inwestycje związane ze zmianą charakteru Wyspy Słodowej mają, zgodnie z zapewnieniami urzędników, kosztować poniżej 1 mln złotych.
Miasto nie przedstawiło jednak do wiadomości publicznej strat jakie poniosło w związku ze zmianą charakteru tego miejsca. Można by tu choćby wymienić przeniesiony koncert Sinead O"Connor.
Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Krzysztof Działa tłumaczył nam w kwietniu, że Wyspa Słodowa potrzebuje biologicznego wypoczynku, może być to jednak tylko przykrywka dla prawdziwych przyczyn zamknięcia wyspy.
Już w 2012 roku magistrat promował kamienicę numer 7 na międzynarodowych targach nieruchomości w Cannes. Kroki mające na celu sprzedaż nieruchomości podjęto w 2009 roku od wykwaterowywania mieszkańców obiektu. Obecnie z 20 rodzin zamieszkujących niegdyś zabytkowy budynek, pozostały zaledwie 4, które również zmienią swój meldunek do końca tego roku.
Miasto z całą pewnością liczy na zyski ze sprzedaży nieruchomości, która pójdzie pod młotek najprawdopodobniej przed końcem tego roku. W roku 2012 w ten sposób miasto zarobiło aż 320 mln zł choć było to i tak o 20 milionów mniej niż zakładano.
Jedno jest pewne, zabytkowa kamienica z pewnością zyskała na atrakcyjności po tym jak "wyprowadzili się" z niej na noc młodzi mieszkańcy miasta. Magistrat wymarzył sobie w tym miejscu luksusowy hotel bądź kompleks apartamentowy. Alternatywny, korzystniejszy dla młodych mieszkańców miasta pomysł przedstawia nam radny Rady Miejskiej Wrocławia - Rafał Czepil.
Rafał Czepil z miejskiego klubu Prawa i Sprawiedliwości zamiast na monitoring i ochronę chciałby, aby miasto przeznaczyło pieniądze na rewitalizację zabytkowej kamienicy i całego terenu wyspy. Wyremontowany obiekt planuje przekazać w ręce organizacji trzeciego sektora działających na rzecz młody ludzi.
Radny na przełomie lipca i sierpnia ma zamiar złożyć interpelacją do prezydenta miasta. – Zależy mi na poddaniu tego pomysłu pod debatę urzędniczą – tłumaczy nam Rafał Czepil.
W przypadku niepowodzenia, radny planuje przekonać do idei kolegów z klubu i przygotować projekt uchwały. Pomysł wydaje się bardzo innowacyjny, zakłada miedzy innymi samofinansowanie się obiektu.
– Przyszłych najemców kamienicy miasto wyłoniło by na zasadach konkursu, a nie przetargu. Dzięki temu finansowa korzyść nie przyćmi idei projektu. Kolejnym pomysłem jest wydzielenie części obiektu na hostel, tak aby instytucje najmujące nieruchomość miały możliwość samofinansowania się – uściśla radny PIS.
Radny planuję przekazać Wyspę Słodową pod władanie młodych. Ma to jego zdaniem mieć korzystny wpływ na rozwój kulturalny miasta w przeddzień ESK 2016.
– Do tej pory Wyspa Słodowa funkcjonowała tylko w okresie letnim, od maja do września. Dzięki nowym rozwiązaniom życie kulturalne będzie tętnić w tym miejscu przez cały rok – dodaje Rafał Czepil
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze