Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia właśnie złożyło wnioski do planu miejscowego dla zajezdni Dąbie. Członkowie TUMW podkreślają, że zajezdnia ich zdaniem powinna dalej działać, ale jeśli jej likwidacja okaże się koniecznością, w zabytkowych halach powinny znaleźć się instytucje kultury, muzeum czy elegancki targ. A dyskont, którego domagają się okoliczni mieszkańcy, miałby powstać w nowo wybudowanej hali, do której dojazd byłby możliwy od przyszłej Alei Wielkiej Wyspy.
O planach likwidacji zajezdni Dąbie donosiliśmy już w kwietniu ubiegłego roku. Wśród propozycji, co może powstać w zabytkowych budynkach obiektu usytuowanego u zbiegu ulic Wróblewskiego i Tramwajowej pojawiało się m.in. muzeum, pawilon usługowy lub market.
A we wrześniu ubiegłego roku Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia postulowało o kompromis i stworzenie w zajezdni muzeum komunikacji miejskiej, sali koncertowej i targu owocowo-warzywnego.
Teraz Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia złożyło wnioski do planu miejscowego dla zajezdni Dąbie. Jak tłumaczą jego członkowie, chcą pogodzić potrzeby różnych interesariuszy, dlatego zaproponowali budowę nowej hali handlowej, podobnej do hal zajezdni, od przyszłej Alei Wielkiej Wyspy, aby nie korkować skrzyżowania Olszewskiego i Tramwajowej.
- Natomiast zabytkowe hale chcemy zachować, dopuszczając w nich instytucje kultury, muzeum techniki, ale także eleganckie targowisko owocowo-warzywne oraz gastronomię, których tak brakuje na Wielkiej Wyspie - argumentują członkowie TUMW.
Prezes TUMW Przemysław Filar podkreśla jednocześnie, że zajezdnia Dąbie funkcję zaplecza dla tramwajów wypełnia znakomicie już od stu lat i w opinii TUMW powinna pełnić ją nadal.
- Obawiamy się, że brak zajezdni tramwajowej w tej części miasta zuboży ofertę komunikacyjną dla mieszkańców Wielkiej Wyspy, ograniczy możliwości sprawnej obsługi imprez masowych odbywających się w kompleksie Hali Stulecia oraz utrudni przyszłą rozbudowę sieci w kierunku Bartoszowic i Psiego Pola - pisze Przemysław Filar.
Członkowie towarzystwa są zdania, że jeśli likwidacja zajezdni jest rzeczywiście konieczna, jej nowa oferta powinna być bogata i stanowić centrum życia dzielnicy Dąbie.
- Wierzymy, że zajezdnia Dąbie ma potencjał stać się sercem osiedla - miejscem, w którym rano kupić można świeże mięso i warzywa, po południu wypić kawę wśród stuletnich tramwajów, a wieczorem posłuchać koncertu i obejrzeć spektakl teatralny. Nie zmarnujmy takiej szansy - apeluje Przemysław Filar.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze