Reklama

Co ma Wrocław wspólnego z Mongolią?

10/08/2010 00:00

Już w najbliższy poniedziałek do kraju kojarzonego ze stepami i jurtami wyruszy trójka wrocławskich studentów-uczestników edukacyjnej wyprawy MONGOLIAng. Przez ponad miesiąc będą uczyć tamtejszą młodzież angielskiego. A co oprócz wydelegowanych studentów mają wspolnego Wrocław i Mongolia?

 Z pewnymi obawami niezwiązanymi z aurą, lecz nieznaną kulturą wyruszał do Mongolii w XIII wieku również Benedykt zwany Polakiem:


- Wrocławski franciszkanin dołączył do papieskiej misji kierowanej przez Jana di Piano Carpiniego - mówi historyk Beata Pinkiewicz-Gara. - Głównym zadaniem przedstawicieli ówczesnego władcy Kościoła było poznanie mongolskiego państwa, które stanowiło jedną z największych potęg politycznych Azji.


 


Kolejny raz wrocławianie i Polacy powrócą do dziejów Mongolii dopiero w XIX i XX wieku. Znaczącą rolę odegrali zesłańcy po powstaniu styczniowym. Fauną Bajkału zajmowali się Benedykt Dybowski i Wiktor Godlewski. Natomiast badania geologiczne w rejonie Bajkału prowadzili Aleksander Czekanowski i Jan Czerski. Podróżnik i ornitolog Władysław Molleson pracując jako nauczyciel w Troickosawsku, podejmował wyprawy na stepy mongolskie skąd sprowadzał okazy ptaków.

Reklama

 


W dziejach kontaktów polsko-mongolskich nie brakuje również nieco bardziej współczesnych postaci związanych z Wrocławiem. To właśnie stąd pochodzi Stefan Cwojdziński - geolog, który badał tereny Mongolii. Tutaj doczekał swoich ostatnich dni Kamil Giżycki, który do Mongolii dostał się w wyniku ucieczki.


- W czasie I wojny światowej walczył w armii austriackiej i dostał się do rosyjskiej niewoli - opowiada Pinkiewicz-Gara. - Zesłano go na Syberię, gdzie walczył podczas rewolucji po stronie „białych”. Po przegranej udał się do północno-zachodniej Mongolii. Tutaj walczył w armii barona Ungerna, a potem kierował fabryką produkującą broń. Następnie, jako inżynier pracował dla Kolei Wschodnioindyjskiej. W 1923 r. powrócił do Polski. Po zakończeniu II wojny światowej zamieszkał we Wrocławiu, gdzie zasłynął, jako autor książek przyrodniczych dla młodzieży.

Reklama

 


Studenci Michał Działowski, Jacek Afeltowicz i Łukasz Łasa dotrą do stolicy kraju kojarzonego z jurtami po niemal pięciu dniach podróży. W związku z pożarami lasów na razie pierwszy etap ich podróży nie ulegnie zmianom. Transport koleją transsyberyjską, którą z Moskwy dotrą do Ułan Bator, odbywa się bez zakłóceń.


 


Przed Michałem, Jackiem i Łukaszem spore wyzwanie. Polacy na przestrzeni wieków zasłużyli się mieszkańcom Mongolii. Dzięki zajęciom z języka angielskiego prowadzonych w ramach MONGOLIAng-u, którego głównym sponsorem jest wrocławska Wyższa Szkoła Bankowa, studenci chcą zainspirować najmłodsze pokolenie do pracy nad sobą i rozwoju. O wyprawie i przygotowaniach do niej można czytać na bieżąco na blogu: wyprawa-mongolia.blogspot.com .


Agnieszka Nesterowicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości