Reklama

Coraz mniej biletów na bardzo ważny mecz koszykarzy

30/04/2013 00:00

Po pierwszym dniu sprzedażowym biletów na decydujące starcie półfinałowe Śląska z SIDEn-em Toruń, w kasach zostało niewiele ponad 100 biletów. Jeśli nie sprzedadzą się do wtorku do godziny 18:00 w środę będą dostępne w kasach hali „Kosynierka”.

Zainteresowanie piątym starciem półfinałowym jest we Wrocławiu ogromne. Nic dziwnego, bowiem mało kto spodziewał się, że podopieczni Tomasza Jankowskiego będą musieli wracać do swojej hali na kolejny mecz z SIDEn-em.

Choć większość mieszkańców miasta już ma zaplanowane urlopy majowe, to ustawowo wolny od pracy 1 maja na pewno nie wpłynie negatywnie na frekwencję podczas środowego spotkania. Już po pierwszych 8 godzinach sprzedaży biletów padł tegoroczny rekord – sprzedało się kilkaset biletów. Wpływ na to z pewnością może mieć również fakt, że w środę, wejściówki będą już o 5 złotych droższe.


- Zachęcamy, aby do siedziby naszego klubu, gdzie prowadzona jest sprzedaż, udać się we wtorek, a nie czekać na otwarcie kas w środę przed meczem. Po pierwsze dlatego, iż nie wiadomo ile biletów do tego czasu zostanie, po drugie dlatego, że będą one o 5 złotych droższe niż w przedsprzedaży. Kasy dziś czynne są do godziny 18, także każdy powinien zdążyć – apeluje Maciej Szlachtowicz, menadżer Śląska.

Piąte spotkanie półfinałowe, które zostanie rozegrane w hali „Kosynierka” 1 maja o godzinie 19:00, zadecyduje o tym, który zespół zamelduje się w wielkim finale ligi, w którym czeka już sensacyjny MOSiR Krosno.

Choć w ostatnim czasie pojawiły się informacje o ewentualnym powrocie do składu jednego z filarów drużyny Adriana Mroczka-Truskowskiego (kontuzjowane od prawie dwóch miesięcy), to na chwilę obecną nie jest on gotowy do powrotu na parkiet.

- Stan Adriana z poniedziałku wyklucza go z gry. Choć widać znaczną poprawę w porównaniu do ostatnich tygodni, to przeszedł on jednak zdecydowanie zbyt krótką rehabilitację, aby ryzykować desygnowanie go do gry. Znajdzie się pewnie w składzie, lecz przede wszystkim po to, aby ponownie pomóc kolegom z ławki rezerwowych – mówi Maciej Szlachtowicz.
jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości