17 lutego 2010, autor: materiały prasowe, Julia Spychalska
Fot. materiały prasowe
W najbliższy piątek w Sali Koncertowej Filharmonii odbędzie się wieczór koncertowo-symfoniczny pod hasłem „Czas Orientu, Czas Wiednia”.
ZOBACZ PODOBNE
Paul Blackford we Wrocławiu w ramach cyklu The Robots Riot Do naszych klubów zazwyczaj trafiają rzeczy już sprawdzone i zaadaptowane na innych rynkach. Teraz będziecie mieli okazję posłuchać, co siedzi w londyńskich piwnicach - we wrocławskim klubie Log:in 25 maja zagra Paul Brackford, brytyjska gwiazda europejskiego nu electro.2012-05-22
Mona zagra na Rock In Wroclaw Festival Znamy już kolejnego zagranicznego gościa Rock In Wroclaw Festival, który odbędzie się 7 lipca na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Jest to amerykańska grupa Mona, zdobywca tytułu Najlepszy Debiut 2011, nadawanego na corocznej gali MTV Awards.2012-05-23
Będzie można podczas niego usłyszeć Symfonię Mahlera oraz utwór Szymanowskiego uznawany za pierwszy „nowoczesny” koncert skrzypcowy. Kompozytor odrzuca w nim tradycję XIX wieku i systemu dur-moll i wprowadza nowy, pełen ekstatycznych uniesień i napięcia język muzyczny, który wydaje się być czasami nawet nieco orientalnym. Brak ekspresji typu dramatycznego, która zostaje zastąpiona natężeniem emocjonalnym, powoduje, że utwór ten bardziej bliższy jest estetyce ekspresjonizmu, aniżeli konwencji romantycznej.
- Muszę powiedzieć, że jestem bardzo kontent z całości - znów różne nowe nutki - a zarazem trochę powrotu do starego. - Całość strasznie fantastyczna i nieoczekiwana - tak podczas pracy nad utworem kompozytor dzielił się swoimi odczuciami ze Stefanem Spiessem.
Koncert ten zabrzmi w wykonaniu Radosława Pujanka, wirtuoza skrzypiec, I koncertmistrza Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej. Pod batutą Maestro Jacka Kaspszyka w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Wrocławskiej usłyszymy także Symfonię nr 1 Tytan wiedeńczyka Gustava Mahlera. Ma ona, w porównaniu do innych dzieł kompozytora, dość skromne rozmiary, jednakże obsada czwartej jej części przekracza już ramy wielkiej neoromantycznej orkiestry; kompozytor wprowadza tam aż siedem rogów dla uzyskania silnego efektu hymnicznego chorału. Na szczególną uwagę zasługuje część III – marsz żałobny będący parafrazą znanego kanonu dziecięcego "Panie Janie" lecz tym razem w smutnym charakterze.