Panie raczej na tak, panowie bardziej na nie- tak wyglądała wczorajsza debata dotycząca stadionu na Euro 2012, w której wzięli udział kandydaci na fotel prezydencki. Spotkanie odbyło się pod znakiem krytyki w stronę obecnego prezydenta Rafała Dutkiewicza, którego tradycyjnie na spotkaniu nie było.
Na spotkaniu zabrakło aż 5 z 9 kandydatów na prezydenta Wrocławia. Tylko czwórka kandydujących wzięła udział w tej dyskusji. Były to dwie panie: Anna Orzeł i Ilona Antoniszyn-Klik oraz dwaj panowie Jacek Uczkiewicz oraz Tadeusz Marczak.
Euro i co dalej? Jakie są konsekwencje budowy stadionu dla mieszkańców Wrocławia?- na te pytania starali się odpowiadać wczoraj zaproszeni goście. Pytania stawał dziennikarz Polskiego Radia Filip Marczyński.
Najbardziej entuzjastycznie do tematu stadionu podeszła Anna Orzeł, jak się okazało wielka fanka piłki nożnej. - Budowa stadionu to dobra decyzja. Przyczyni się on do rozwoju miasta. Będzie stanowił jego wizytówkę- mówiła.
Ilona Antoniszyn-Klik także była na tak: - Stadion to swego rodzaju obraz regionu. Nie powinniśmy unikać odważnych inwestycji i tej będę bronić- oświadczyła.
- Stadion to nonsens inwestycyjny. Budują, a potem myślą- stwierdził Tadeusz Marczak.
Jacek Uczkiewicz wypowiedział się najbardziej krytycznie. - Decyzja o budowie stadionu ma dalekosiężne skutki. Nie powinna być podejmowana w taki sposób. Trzeba zrobić wszystko, żeby stadion nie zaciążył na Wrocławiu na kolejne 50 lat- mówił.
Wszyscy kandydaci byli zgodni, co do jednego. Inwestycja jest zdecydowanie za droga i nieprzemyślana. Zdaniem Jacka Uczkiewicza decyzję o stadionie można było podjąć za dużo mniejsze pieniądze. Kandydat podkreślał, że część inwestycji adresowana jest tylko do stadionu. Gdyby do niego miała należeć decyzja o Euro 2012, imprezę zrobiłby na Stadionie Olimpijskim. Tadeusz Marczak stwierdził, że taka "niefrasobliwość finansowa" nie powinna mieć miejsca wśród ludzi, którzy wydają pieniądze miasta. Obie panie uważają, że stadion jest promocją dla miasta i dla całej Polski, jednak zdaniem Ilony Antoniszyn-Klik na rządzących trzeba wymusić stworzenie wieloletniego planu, programu działania obiektu. Anna Orzeł podkreślała, że wszystko budowane jest za drogo i trzeba kontrolować umowy.
W budowie obiektu plusów doszukały się kandydatki.
- Projekt nie jest dla mnie fascynujący, ale to jedna z dróg, by wyciągnąć rękę w stronę Ukrainy. Myślę, że to najcenniejszy aspekt tego przedsięwzięcia- mówiła Antoniszyn-Klik. Anna Orzeł, jako kibic wyraziła nadzieję, że na piłka nożna zacznie kojarzyć się wreszcie ze sportem, a na mecze przychodzić będą bez obaw rodziny z dziećmi.
W podsumowaniu debaty panie optymistycznie stwierdziły, że oprócz trzech meczy na Euro, na stadionie na pewno będą się odbywały koncerty, będzie tam także część biurowa, sale konferencyjne, casino.
- Nie mamy już wpływu na to, że stadion się buduje. Skandalem jest jednak, że za takie pieniądze - mówiła Orzeł.
- Mnie w tym wszystkim brakuje udziału mieszkańców- stwierdziła Antoniszyn-Klik.
Panowie wyrazili się o stadionie bardziej sceptycznie i obaj podkreślali konieczność zminimalizowania strat.
- Nigdy więcej takiego sposobu podejmowania tak ważnych decyzji. Teraz musimy myśleć, co zrobić, żeby stadion nie był generatorem kosztów i żeby Wrocław na nim zarabiał - mówił Uczkiewicz.
- To absurd finansowy. Wszystko we Wrocławiu budowane jest za drogo- podsumował Marczak.
Na koniec spotkania trochę dostało się mediom, które zdaniem- przynajmniej niektórych kandydatów- pokazują jedynie wycinek rzeczywistości. Ale, jak inaczej przedstawić ponad 2-godzinną debatę w
8-minutowym filmie oraz kilku zjęciach?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze