Reklama

Debata: Samochód, rower, tramwaj. Jak je pogodzić?

06/12/2010 00:00

Czy można zmusić kierowców, żeby się przesiedli do tramwajów lub na rowery? Czy powinno się to robić? A może trzeba tak przebudować miasto, że łatwiej się po nim jeździło w autach? To tylko niektóre z pytań, na które odpowiedzi będą szukać uczestnicy warsztatu "Samochód, rower i tramwaj: co możemy zrobić, by je pogodzić?". Początek o godz. 18.

Spotkanie poprowadzi Przemysław Filar, prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia:

- Porozmawiamy o pięciu modelach miast. Od takich jak Houston, zbudowanych dla samochodów, przez takie gdzie samochody są uprzywilejowane, ale działa komunikacja zbiorowa, aż po takie, gdzie auta eliminuje się całkowicie – mówi Przemysław Filar.







Dyskusja ma pomóc w znalezieniu sposobu na pogodzenie w mieście samochodów, tramwajów, autobusów i rowerów.

Kilka miesięcy temu „szkolenie” z tego samego tematu dla miejskich urzędników odpowiedzialnych za walkę z korkami zrobił prof. Jan Gehl, duński „naprawiacz miast” - Trzeba odwrócić myślenie i projektować miasta dla ludzi, a nie dla aut. Skoro udało się z nimi wygrać na Brodwayu to może się udać wszędzie – tłumaczył wrocławskim urzędnikom.



Gehl przerobił Brodway, zabierając jeden pas samochodom na zieleń, drugi na ścieżkę rowerową i poszerzając chodniki. W zamian samochody nie dostały nic, jedynie więcej utrudnień w innych rejonach Nowego Yorku:

- Burmistrz Bloomberg postawił cel: redukcję codziennych podróży samochodem na Manhattan o milion i ją realizuje – tłumaczył urzędnikom prof. Jan Gehl. - Nie potrafię zrozumieć jednej rzeczy. W Kopenhadze na tysiąc mieszkańców jest 300 samochodów, we Wrocławiu 450. Musicie zrozumieć, że dwa razy więcej aut, nie da dwa razy więcej szczęścia, tylko dwa razy więcej korków, zanieczyszczenia i hałasu – dodaje. 



Gehl podkreśla, że czasu nie jest wiele: - W Kopenhadze walka z samochodami trwała kilkadziesiąt lat, bo zaczynała w latach 60-tych. Lyon, czy Barcelona wprowadzały zmiany w 7 lat, a już Nowy York w trzy. Czasu na zmiany jest coraz mniej, bo problemy narastają – podkreśla Duńczyk.



Pytanie brzmi nie co, tylko jak. Czy zabieranie pasów, zmuszanie kierowców do porzucenia samochodów choćby tak, jak proponował to w kampanii wyborczej Dawid Jackiewicz , decydując się na model włoski, który zakłada, że w dni parzyste mogą jeździć tylko samochody, których rejestracja kończy się na cyfrę parzystą, a w nieparzyste – nieparzystą.



Dyskusja jest otwarta, każdy może wziąć w niej udział. Zacznie się o godz. 18 w Infopunkcie Nadodrze przy ul. Łokietka 5
js, bk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości