Reklama

Do robienia teatru szukam pretekstu - rozmowa Giovannim Castellanosem

31/05/2011 00:00

- To sztuka dla widza, który potrzebuje trochę oddechu. Jest w niej suspens, napięcie i wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji - mówi Giovanny Castellanos Cabarique, reżyser „Niebezpiecznej gry”, najnowszej premiery teatralnej w Centrum Sztuki Impart.

Julia Spychalska: Dlaczego “Niebezpieczna gra“? Skąd pomysł właśnie na Stockwella?



Giovanny Castellanos: To była propozycja dyrektor Impartu, Ani Wołek. Widzowie, którzy tu przychodzą mają bardzo określoną wyobraźnię na temat tego miejsca i repertuaru, jaki chcą tutaj zobaczyć. Sztuka Stockwella doskonale nadaje się dla takiego widza, który potrzebuje trochę oddechu. Jest to sztuka mało obsadowa, bardzo przewrotna, jest kryminał, jest w niej trochę humoru, suspensu. Nazwałbym ją taką “potrawą lekkostrawną“.


- “Niebezpieczna gra” bardzo różni się od tego, co dotychczas robiłeś. Jak wyglądała praca nad tego typu spektaklem?



- Rzeczywiście, to nie jest teatr, którym ja się na co dzień zajmuję. Dotychczas repertuar, który robiłem obejmował spektakle o tematyce społecznej, politycznej, teatr bardziej zaangażowany. Dawno też z taką małą obsadą nie pracowałem. Praca nad taką małą formą wymaga innego podejścia - nie ma tu projektorów, ekranów, i innych cudów. Jest tylko para aktorów, w dodatku bardzo blisko widza.




- Chcesz powiedzieć, że było trudniej?



- Trudniej może nie, ale inaczej. Jest to po prostu inna materia. Są sztuki które zmuszają mnie do nieustannego poszukiwania nowych środków wyrazu, są i takie które stają się drogą artystyczną do przekazania czegoś, co ja jako reżyser chcę ludziom powiedzieć, bo akurat mam taką potrzebę. Do „Niebezpiecznej gry” zostałem zaproszony i dlatego na początku nie miałem do niej osobistego podejścia, jakie zwykle towarzyszy tekstom, które sam proponuję. Oczywiście podchodzę do pracy jak najbardziej profesjonalnie, ale mój stosunek na początku był bardziej analityczny, chłodny niż emocjonalny, co w moim przypadku jest czymś istotnym. Teraz nie mam z tym problemów, ten spektakl stał się moim dzieckiem i biorę za niego pełną odpowiedzialność.



- Nie zamykasz się zatem w przyszłości na podobne doświadczenia?



- Nie. Do robienia teatru szukam pretekstu. Jest coś co mnie irytuje, jest coś co mnie wkurza lub bardzo cieszy i wtedy wiem, że na dany temat chcę robić spektakl. Wtedy szukam materiału - to może być książka, obraz, czy dramat, coś co pozwoli mi opowiadać o tym co czuję, co mnie interesuje i czego potrzebuję.



- A w przypadku “Niebezpiecznej gry” co to było?



- Ta propozycja przypomina mi mój debiut zaraz po szkole - jakieś dwadzieścia kilka przedstawień wstecz. Wówczas to również była taka mało osobowa sztuka, z pajęczyną psychologiczną. To dobry materiał warsztatowy do pracy z aktorami. Obecnie robię głównie duże projekty, które stoją ciasno w kolejce. Ale od jakiegoś czasu szukałem pretekstu do zrobienia czegoś podobnego do tamtych doświadczeń, czyli do powrotu do mniej skomplikowanej konstrukcji teatralnej (co nie oznacza łatwej!!). Kiedy więc otrzymałem propozycję z Impartu, pomyślałem, że nie ma co się długo zastanawiać, bo zawsze będzie jakieś „ale”. Dlatego też zgodziłem się i przyjechałem.



Dziękuję za rozmowę.



Giovanny Castellanos Cabarique - pochodzący z Kolumbii reżyser teatralny, od kilkunastu lat mieszka w Polsce. Absolwent Wydziału Reżyserii Dramatu w krakowskiej PWST. Asystował przy reżyserii spektakli m.in. Krystiana Lupy, Jerzego Stuhra, Mikołaja Grabowskiego, Andrzeja Wajdy, Józefa Opalskiego. Związany z Fundacją Narodowego Starego Teatru w Krakowie oraz Stowarzyszeniem Teatralnym Łaźnia, członek Center for Independent Artists w Minneapolis i współzałożyciel stowarzyszenia teatralnego „Teatro Experimental Latinoamericano” w Minnesocie. Obecnie prowadzi eksperymentalną Scenę Margines w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie.



js

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości