Jak mawiają, już byli w ogródku i witali się z gąską, a przyszło im przełknąć gorycz porażki. W niedzielę piłkarze Śląska Wrocław przegrali z Koroną Kielce 0:1 i zmarnowali szansę na to, by wskoczyć na podium Ekstraklasy. To koniec długiej serii meczów Śląska bez porażki.
Pierwszą połowę niedzielnego meczu spokojnie można uznać za doskonały lek na bezsenność. Piłkarze obu zespołów chwilami prezentowali się tak, jakby rozgrywali sparing. Brakowało ataków na bramkę. A trzeba też oddać zasługi sztabom trenerskim. Zarówno Śląsk, jak i Korona dobrze rozpracowały atuty rywala. Obie ekipy były dobrze ustawione taktycznie, bardzo uważnie grały też w defensywie. Ale ich gra w ataku wyglądała cokolwiek niemrawo. Sporo było za to straconych piłek i średnio składnych akcji.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze