Władze miasta zdołały wygospodarować z budżetu dodatkowe środki na remonty ulic. W sumie kwota przeznaczona na naprawy nawierzchni wzrosła o 5,3 mln zł. Na razie jednak inspektorzy ze ZDiUM jeżdżą po mieście i dokonują oceny kilkunastu wytypowanych do restauracji pozycji.
W tegorocznym budżecie w porównaniu z poprzednimi magistrat zarezerwował znacznie mniej pieniędzy na naprawy wrocławskich ulic. Władze miasta obiecywały, że wpływy na ten cel będą sukcesywnie zwiększane, gdy w kasie pojawią się wolne środki. ZDiUM co kilka miesięcy dostawał kolejny zastrzyk gotówki, jednak przez to, że remonty finansowane były na raty, ciężko było je rozsądnie zaplanować.
Jak mówi Ewa Mazur, rzecznik ZDiUM - Wszystko rozchodzi się o kwalifikacje i ustalenie tego, co można zrobić na ulicach jeśli chodzi o niedługi czas, który został do przymrozków - i dodaje - Problemem nie jest wydanie pieniędzy w lipcu, gdy jest ciepło, ale w listopadzie przy średniej dobowej 3 stopni Celsjusza.
Na pewno zostaną załatane dziury na Podwalu i Reymonta. Jednakże jest jeszcze kilka innych pozycji, na które mogą pójść dodatkowe pieniądze. Wiadomo, że będą one przeznaczone przede wszystkim na uzupełnienie niewielkich braków w nawierzchni. Są jednakże również takie miejsca, gdzie ulica jest popękana i trzeba będzie wymienić tam cały kawałek jezdni.
Dotychczas wytypowano kilkanaście pozycji, do których jeżdżą inspektorzy i dokonują oceny, co trzeba naprawić, jak duża jest to powierzchnia i jakiej technologii trzeba użyć, a także, ile czasu to zajmie.
W przyszłym tygodniu ma zapaść decyzja na co dokładnie zostaną przeznaczone pieniądze. Rzecznik ZDiUM, Ewa Mazur, informuje, że jeśli okaże się, iż zaistniała potrzeba przeprowadzenia innych prac niż łatanie ulic, to trzeba będzie przeprowadzić dodatkowe konsultacje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze