Reklama

Dramatyczne porwanie na Starym Mieście. A okazało się, że...

16/07/2012 00:00

W środku nocy wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie o dramatycznym porwaniu, do którego miało dojść na Starym Mieście. Błyskawicznie ruszyli w pościg za porywaczami. Okazało się jednak, że „porwany” cały i zdrowy siedzi we własnym mieszkaniu, a całą historię wymyśliła jego dziewczyna, z którą chwilę wcześniej się pokłócił.

Zgodnie ze zgłoszeniem, około godziny 2 w nocy na jednej z ulic niedaleko centrum miasta pojawiło się czarne auto, z którego wysiadło trzech mężczyzn. Najpierw skopali pokrzywdzonego, a następnie wciągnęli go do samochodu, którym odjechali w nieznanym kierunku.

Taką wersję wydarzeń przedstawiła policjantom zgłaszająca 21-latka. Okazało się jednak, że prawda jest zupełnie inna.


- W związku z tą informacją policjanci natychmiast przystąpili do działań poszukiwawczych mających na celu ustalenie miejsca przebywania porwanego oraz jego uwolnienie i zatrzymanie sprawców przestępstwa. W ich trakcie okazało się jednak, że „porwany” cały i zdrowy przebywa w miejscu zamieszkania. Mężczyzna oświadczył, że pokłócił się ze swoją dziewczyną w jednym z lokali, po czym sam poszedł na spacer, a następnie wrócił do mieszkania. Jak ustalili policjanci, cała sytuacja z porwaniem została wymyślona przez zgłaszającą – wyjaśnia asp. Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Na tym jednak nie kończy się sprawa „porwania”. Za zawiadomienie o przestępstwie, do którego nie doszło, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.


tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości