Jako dziecko lubiłam to całe zamieszanie związane z pierwszym dniem września. Pamiętam, że na kilka tygodni przed rozpoczęciem roku szkolnego mama kupowała wyprawkę. Przynosiła do domu pachnące nowością książki, a ja robiłam okładki z resztek poremontowych tapet. Układałam beztrosko kredki w piórniku, podpisywałam zeszyty i czekałam na pierwszy dzwonek, choć do końca wakacji było jeszcze wiele dni. Teraz sama jestem matką sześciolatka i już szczerze nie cierpię dzisiejszej daty w kalendarzu.
Tej wiosny musiałam podjąć trudną decyzję o wyborze szkoły dla mojego dziecka. Nie chodziło tylko o lokalizację, ale przede wszystkim o to, czy jako sześciolatek mój syn będzie chodził do zerówki, czy pójdzie od razu do pierwszej klasy. Wybrałam drugą opcję i powiedziałam młodemu, że zostanie pierwszoklasistą. Przyjął to z przejęciem i wydawało się, że zaakceptował nową sytuację. Niestety, do czasu. Kiedy w przedszkolu dowiedział się, że inne dzieci idą do zerówki, zastrajkował. Swoimi słowami powiedział mniej więcej to, że temat wyboru ścieżki edukacji jest szeroko komentowany i dyskutowany w domach rówieśników. Miał żal, że jak inni rodzice nie zapytałam go, czy chce pójść do zerówki, czy do pierwszej klasy. Wakacje były koszmarne. Dzień w dzień musiałam przekonywać go, że sobie poradzi, że jest już przygotowany do pójścia do szkoły, że będzie fajnie.
W sierpniu ruszyłam do sklepów, by kupić dziecku wyprawkę złożoną z zeszytów i przyborów. Z listą książek, którą dostałam w szkole, poszłam do księgarni. Zdziwiłam się, że w dzisiejszych czasach musiałam objechać pół miasta i przetrząsnąć internet, by skompletować zestaw podręczników. Szokiem były też kwoty pojawiające się na rachunkach. Przy dziecku nawet nie pisnęłam, jak ciężko było to wszystko zdobyć. Cieszyłam się widząc, jak z zapałem przegląda strony nowych książek i snuje wizje lekcji w szkole. Odzyskałam spokój, ale tylko do pierwszego września.
Klamka jednak zapadła. Zeszyty podpisane w modnym tornistrze czekają w przedpokoju. Teraz trzeba wspólnie pchać ten wózek z napisem: pierwsza klasa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze