Belgijskiej Potage, estońskiej Maksakaste, maltańskej Bigilli oraz 49 innych potraw z 27 krajów członkowskich Unii Europejskiej będzie można skosztować podczas organizowanego po raz drugi we Wrocławiu festiwalu smaku „Europa na widelcu”.
W dniach od 3 do 6 czerwca wrocławski rynek zamieni się w najprawdziwszą kulinarną mapę Europy. 4 czerwca na powstałym wówczas jarmarku zaprezentowane zostaną tradycyjne potrawy z 27. krajów Unii Europejskiej przygotowane przez wrocławskich i dolnośląskich kucharzy według tradycyjnych przepisów.
- Naturalną konsekwencją wyborów 4 czerwca było wstąpienie Polski do Unii Europejskiej stąd też pomysł, aby na obchody tej daty zaprosić poprzez kuchnie wszystkie państwa Unii - mówi Robert Makłowicz.
I tak, m.in. Multifood STP zaserwuje nam kuchnię polską, a szef kuchni Hotelu Plaza będzie odpowiedzialny za specjały hiszpańskie i szwedzkie. Zespół Szkół Gastronomicznych przygotuje przysmaki kuchni duńskiej, holenderskiej, łotewskiej i niemieckie. Z kolei firma cateringowa Nelson zaprezentuje potrawy z Francji, Irlandii, Luksemburga, Rumunii i Wielkiej Brytanii.
- Chciałbym podkreślić niezwykłą aktywność miejscowych restauratorów, którzy zgłaszają się niezwykle ochoczo i biorą przepisy, które częściowo pochodzą od nas, częściowo są ich własną inicjatywą. Bo przecież nie tak łatwo być na ten jedne dzień kulinarnie np. Estonią. Dużo łatwiej jest być Włochami czy też Francją. Ferment twórczy jest ogromny - zachwala aktywność naszych kucharzy Makłowicz.
5 czerwca w ramach festiwalu swój finał będzie mieć II Wrocławski Turniej Nalewek. Udział w konkursie wezmą tylko trunki niedostępne w sprzedaży (z wyjątkiem sprzedaży gospodarskiej na targach produktów regionalnych i podobnych).
Po uprzedniej degustacji, kapituła turnieju w składzie m.in. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, Robert Makłowicz, Piotr Bikont i Marek Krajewski ogłosi tegorocznych zwycięzców.
Tego samego dnia cukiernicy powalczą o honorowy tytuł mistrzowski torcika królowej Luizy, niezwykłego specjału wykonanego po raz pierwszy w 1804 roku, na polecenie królowej Luizy, przez włoskiego cukiernika – Periniego. Do dziś nie jest dokładnie znana jego receptura, znany jest jedynie jego opis – według życzenia królowej torcik miał przypominać wyglądem jej ulubioną górę, Śnieżkę.
- Pewną nowością, która zafunkcjonuje w ramach jarmarku będzie coś co nazwaliśmy Aleją Win, czyli stragany, na których zaprezentują się winiarze z różnych krajów Europy oraz Aleja Piw, na której będzie można spotkać takie mniej znane polskie browary, jak Gniewosz, Fortuna, Kormoran czy Amber - dodaje wrocławski krytyk kulinarny, Piotr Bikont.
Na koniec, na zachętę kilka pozycji z festiwalowego menu: krokiety z kasztanami, żmudzka sałatka z fasoli i jabłek, czarna lub czerwona fasola duszona z wędzoną wołowiną i wieprzowiną, zapiekanka mięsno-grzybowa na żytnim chlebie, pasta bakłażanowa z pszennym podpłomykiem, wątroba wołowa w śmietanie duszona z kwaszonymi ogórkami, a na deser sernik z żurawiną… a to wszystko na wyciągnięcie… widelca!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze