Reklama

Fala jest wyższa. W kranach sucho

20/05/2010 00:00

Nie 2 tys. 400, ale 2,5 tys. metrów sześciennych na sekundę. To najnowszy pesymistyczny scenariusz szybkości przepływu wody w tzw. szczycie fali. W 1997 roku przez Wrocław przepływało ponad 3 tys. metrów sześciennych na sekundę.

- Zasadniczo powinno być spokojnie. Jeśli nie pęknie żaden wał, to Wrocławiowi nic nie grozi. Kłopoty, jeśli się pojawią, będą lokalne – powiedział właśnie radnym miejskim Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.



Informacja o tym, że wody ma zabraknąć to plotka. Na 95 proc woda będzie przez cały czas – zapewnia Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego magistratu.



Dutkiewicz zapewnił, że zalanie terenów wodonośnych nie spowoduje przerw w dostawie wody dla miasta.
- MPWiK jest zabezpieczone przed takimi niebezpieczeństwami. Kłopot w dostępie do wody może się pojawić dopiero, jeśli woda przerwałaby dopływ prądu do wodociągów – mówił Rafał Dutkiewicz. - Same agregaty będą działać pół dnia, da więc to czas na naprawę ewentualnych kłopotów – dodaje.

Wody w Odrze może być więcej niż jeszcze wczoraj się wydawało. W Opolu, które wytrzymało napór fali, woda płynęła 2,5 tys. metrów sześciennych na sekundę. Między Opolem a Wrocławiem do Odry wpada jeszcze Mała Panew i Nysa Kłodzka, ale są także poldery. Więc dopiero rano będziemy w stanie ze 100 procentową pewnością powiedzieć ile wody będzie płynęło przez Wrocław.

Na wałach są policjanci, strażacy i strażnicy. Cały czas sprawdzają ich stany. Władze boją się, że przemoknięte wały zaczną przeciekać. Tak stało się w nocy w Opolu w dzielnicy Metalchem.
- Mieszkańcy i służby walczyli całą noc, Wał wytrzymał, ale w kilku miejscach woda przeciekła i teraz trwa osuszanie osiedla – mówi Katarzyna Kownacka, dziennikarka Nowej Trybuny Opolskiej.

Panika, jaką wywołała plotka o rzekomym odcięciu dopływu wody spowodowały problemy z ciśnieniem w niektórych rejonach miasta.
- W ciągu ostatniej godziny pobór wody był dwa razy większy niż się to zdarzało. To, plus prace prowadzone na Wielkiej Wyspie, może skutkować chwilowym brakiem wody na Biskupinie – mówi Konrad Antkowiak, rzecznik MPWiK. - Jednocześnie zapewniam, że nasz zakład uzdatniania wody na Mokrym Dworze jest dobrze zabezpieczony i będzie działał nawet gdy dookoła niego polder będzie zalany wodą – dodaje.

Czekamy na Wasze wieści z różnych miejsc Wrocławia. Podsyłajcie nam zdjęcia Odry i podtopionych miejsc. Piszcie do nas na [email protected]


UZUPEŁNIENIE
Na Kozanowie woda w kranach już wróciła. Sprawdziliśmy. Jak w innych miejscach?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości