Reklama

Forbes: Wrocław już nie tak atrakcyjny dla biznesu

06/07/2010 00:00

Wrocław zajął dopiero 7. miejsce w rankingu miesięcznika Forbes Miasta atrakcyjne dla biznesu w Polsce. Dynamika przyrostu firm w naszym mieście to minus 15 procent.

Wśród 10 miast powyżej 300 tysięcy mieszkańców Wrocław jest lepszy jedynie od Szczecina (-19,2), Bydgoszczy (-23,2) oraz Katowic (-23,7 proc.).

Pozostałe miasta biją nas na głowę. I tak jak można zrozumieć, że zapóźnione do tej pory gospodarczo: Lublin (1. miejsce, przyrost o 39,3 proc.) i Łódź (przyrost o 4,2 proc.) korzystają na tym, że są tam niższe płace niż w innych regionach Polski, ale już Poznań (2. miejsce w rankingu, przyrost o 12,4 proc) to miasto porównywalne do stolicy Dolnego Śląska.





Dziennikarze Forbesa upatrują źródeł sukcesu stolicy Wielkopolski w dobrym wykorzystaniu szansy, jaką daje organizacja Euro 2012. A dlaczego my jesteśmy tak daleko w tym rankingu?

- Cały Dolny Śląsk, a więc i Wrocław, jest i był nastawiony na ściąganie dużych inwestorów. I oni się rzeczywiście pojawili, ale nie przyszedł po nich wysyp małych i średnich firm. Nie utworzyły one wokół siebie łańcuszka firm podwykonawców, tylko wolą w większości sprowadzać podzespoły z zagranicy – mówi prof. Jan Rymarczyk, z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.



Zdaniem Rymarczyka nasze firmy nie były w stanie przebić się do koncernów ze swoją ofertą, bo nie posiadają wystarczająco wysokich technologi.
Dodaje on, że kolejnym kłopotem był kryzys finansowy. - Nasze firmy rozwijały się głównie dzięki kredytom, a banki małym i średnim przedsiębiorcom nie chciały ich udzielać. Dlatego tyle z nich padło - mówi Rymarczyk. - W Niemczech są małe banki specjalizujące się we współpracy z tym sektorem. Bankier zna osobiście ludzi, którym pożycza, jest więc w stanie dobrze ocenić ryzyko – dodaje.



Nie zgadza się z nim Tomasz Gondek, dyrektor Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej:

- Ranking Forbesa nie pokazuje jakiegoś regresu w rozwoju Wrocławia. Mówi tylko o tym, że wolniej rośniemy. Przecież ranking porównuje liczbę nowych firm rejestrowanych u nas. Więc nie jest tak, że się cofamy. Nadal rośniemy, tylko wolniej – podkreśla w wywiadzie z nami Tomasz Gondek. - Duże firmy ściągaliśmy właśnie po to, żeby małe i średnie miały klientów. W 2004 roku główny problem polegał u nas na zbyt małej cyrkulacji kapitału. Ściągnęliśmy duże firmy, które nie tylko podpisywały umowy z podwykonawcami. Także płaciły swoim pracownikom przyzwoite pensje, a Ci wydawali je w lokalnych sklepach, remontowali mieszkania itd. - dodaje.



Zestawienie miast atrakcyjnych dla biznesu Forbes przygotował opierając się na danych przygotowanych przez Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej. Pod uwagę wzięto wszystkie miasta w Polsce. O kolejności przesądziła dynamika wzrostu liczby spółek rejestrowanych w Krajowym Rejestrze Sądowym w 2009 wobec 2008 roku, pomniejszona o spółki znajdujące się w upadłości bądź w likwidacji. Tym samym ranking Forbesa pokazuje, które ośrodki w ostatnim czasie najwięcej zyskały w oczach przedsiębiorców.



Ujemny odsetek oznacza wolniejszy przyrost spółek, a nie spadek liczby firm w mieście.



A co Wy o tym sadzicie?

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości