Reklama

Gesty pojednania Oresta Lenczyka

30/08/2012 00:00

Piłkarze Ślaska zmierzą się dzisiaj na wyjeździe w meczu rewanżowym eliminacji Ligi Europy z Hannoverem 96. Czy będzie to ostatnie spotkanie wrocławskiego zespołu pod wodzą Oresta Lenczyka? Ostatnie ruchy szkoleniowca wskazują, że nie che żegnać się z klubem z Oporowskiej.

Trener Orest Lenczyk na konferencji przed wyjazdem do Niemiec w pewnym momencie stwierdził: „Jak jest wojna, to nawet więzienia otwierają”. Pytany, co to oznacza, nie chciał rozwinąć swojej myśli. Teraz już jest jasne. Chodziło o Cristiana Diaza, który za nazwanie Lenczyka „ch...” został odsunięty od drużyny. Na spotkanie z Hannoverem 96 znalazł się jednak w drużynie.


 


Dlaczego szkoleniowiec zmienił zdanie? Najprawdopodobniej jest to gest pojednania w kierunku drużyny. Konflikt pomiędzy zespołem a trenerem nie jest już tajemnicą i piłkarze chętnie by się już rozstali z Lenczykiem.

Reklama

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno posunięcie trenera. W pierwszym meczu z Hannoverem w bramce postawił na Rafała Gikiewicza. Ten nie zaprezentował się najlepiej i na Lenczyka posypały się gromy. Sami zawodnicy też nie byli zadowoleni, a Marian Kelemen wręcz kipiał ze złości. W następnym ligowym meczu z Koroną Kielce szkoleniowiec mistrza Polski postawił już na Słowaka i na dodatek pod nieobecność Sebastiana Mili, wręczył mu kapitańską opaskę.


 


Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie, kiedy Mila nie mógł zagrać z Lechią Gdańsk, w roli kapitana zastąpił do Tadeusz Socha. Z Korona wychowanek Śląska był na boisku, a jednak to Kelemen miał opaskę kapitańską. Gest może się wydawać błahy, ale jest to sygnał, że Lenczyk ceni Słowaka i mu ufa.

Reklama

 


W ciągu kilku dni Orest Lenczyk wykonał więc dwa gesty w kierunku ugaszenia pożaru w szatni. To może oznaczać, że jest gotów ustąpić piłkarzom pola, aby zachować posadę. Może to być też bardzo istotny sygnał dla włodarzy klubu, którzy po czwartkowym spotkaniu z Hannoverem mają podjąć decyzję, co dalej z Lenczykiem. Czy ostatnie posunięcia sprawią, że zachowa posadę?


 


Z naszych informacji wynika, że właściciele klubu bardzo by pragnęli, aby konflikt został zażegnany. Sytuacja Śląska i tak jest skomplikowana, bo cały czas nie jest jasne, czy Zygmunt Solorz będzie chciał łożyć na klub, a zmiana trenera by tylko tę sytuację pogorszyła. Nowy szkoleniowiec, to dodatkowe wydatki, a pieniędzy w Śląsku najzwyczajniej w świecie nie ma.

Reklama

 


Mecz Śląska z Hannoverem rozpocznie się dziś o godz. 20.45.


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości