No i stało się. Gienek Loska, wrocławski muzyk pochodzący z Białorusi, znany nam z występów na Rynku dostał się do finału show stacji TVN "X Factor". Za tydzień powalczy o nagrodę w wysokości 100 tysięcy złotych. Obok niego w ostatnim odcinku zaśpiewają Michał Szpak i Ada Szulc.
Wczoraj wieczorem widzowie TVN mieli okazję obejrzeć półfinał muzycznego show "X Factor". O występ w ostatnim odcinku walczyły 4 osoby. Wśród nich znalazł się związany z Wrocławiem Gienek Loska.
Muzyk wykonał dwie piosenki- "Hello" Lionela Richie oraz "Wymyśliłem ciebie" Andrzej Zauchy. Występy te zostały docenione zarówno przez jurorów, jak i widzów, więc Gienek bez dogrywki dostał się do finału.
Oprócz pochwał Loska został skrytykowany przez Wojewódzkiego za obecność na imprezie magazynu "Glamour".
- Byłem zdumiony, jak cię zobaczyłem na imprezie kobieta roku Glamour. To jakby Benedykt XVI poszedł na imprezę Bravo Girl!- mówił juror.
- Odbierałem nagrodę za Czesława - próbował bronić się muzyk.
Rzeczywiście w minionym tygodniu dużo było słychać o wrocławskim muzyku. Udzielił on kilku wywiadów, pojawił się na imprezie magazynu dla kobiet, rozpisywały się o nim portale plotkarskie. Ta sytuacja najwyraźniej zmartwiła Kubę Wojewódzkiego, ponieważ oprócz krytyki, Loska usłyszał także kilka dobrych rad: - Zaczynasz być niebezpiecznie szczery. Dziennikarze nie są twoimi przyjaciółmi! - ostrzegał.
Cóż... przyjaciółmi być może nie jesteśmy, ale trzymamy kciuki i życzymy Gienkowi wygranej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze