Już wkrótce ulice Wrocławia znajdą się pod okiem kamer internetowego giganta. Specjalne auta firmy Google wyruszają w Polskę, by dołączyć fotografie naszego kraju do usługi Street View.
..czy Google zobaczy nasze miasto tak samo?
Fot. Agnieszka Łobodzińska
ZOBACZ PODOBNE
Internetowa rewolucja przyjedzie do Wrocławia ciężarówką Już niedługo Internetowa Rewolucja trafi do Wrocławia. Od 28 maja, przez 5 dni, przedsiębiorcy z Wrocławia i okolic będą mogli za darmo skorzystać z wiedzy ekspertów z zakresu obecności firmy w Internecie, dowiedzą się jak bezpłatnie założyć stronę internetową czy przeprowadzić kampanię reklamową w wyszukiwarce. Dla chętnych będą także darmowe szkolenia na temat korzyści, jakie przynosi obecność firmy w sieci. 2012-05-24
Stypendium z Wyboru - wybierz stypendystów z Wrocławia Badanie nad osiołkiem katalońskim, zakup kowadła, wolontariat w Burkina Faso – to
tylko kilka marzeń ponad 600 studentów i absolwentów z całej Polski i zza granicy,
którzy walczą o marzenie w III edycji Stypendium z Wyboru.2012-05-25
Ruszają zgłoszenia do Moico Enjoy Music Do końca czerwca, można zgłaszać młodych, wrocławskich artystów, których chcielibyśmy usłyszeć w kolejny
etapach Moico Enjoy Music.2012-05-24
Wrocław, wspólnie z Gdańskiem, Krakowem, Poznaniem i Warszawą, znalazł się w gronie polskich miast, które jako pierwsze zostaną dokładnie sfotografowane przez przez specjalnie oznakowane auta firmy Google. Przedstawiciele amerykańskiej firmy zapowiadają też, że wozy Street View będą kursowały także między wybranymi wcześniej miastami. I można się spodziewać, że już wkrótce na ulicach stolicy Dolnego Śląska pojawią się samochody z charakterystyczną, wielką kulą przymocowaną do dachu. Ta dziwna maszyneria kryje w sobie aparat fotograficzny, pozwalający na robienie dokładnych, panoramicznych zdjęć.
Od 2007 r. tajemnicze auta Google’a zjeździły 27 państw na siedmiu kontynentach, a zaczynały pracę w pięciu miastach w Stanach Zjednoczonych. Później koncernowi zamarzyła się ekspansja na całą planetę, m.in. właśnie do Polski. Projekt Street View odbiorcy na ogół przyjmują z zainteresowaniem. W końcu to usługa, która pozwala w ciągu kilku chwil odbyć wirtualny spacer po ulicach Nowego Jorku, San Francisco czy Tokio. Ale zdarzało się, że amerykański internetowy gigant z Mountain View solidnie nadepnął na odcisk przypadkowym obywatelom, solidnie pracując na mało chlubne miano Wielkiego Brata XXI wieku.
W Niemczech wozy firmy Google nie tylko robiły zdjęcia, ale też zbierały dane z niezabezpieczonych domowych sieci WiFi. Koncern tłumaczył się, że stało się tak przez przypadek, ale mało kto wierzył w te wyjaśnienia, a już na pewno nie niemiecki wymiar sprawiedliwości, który ukarał Google’a grzywną.
Skarg od zirytowanych obywateli, którzy znajdowali swoje zdjęcia wykonane w dość kontrowersyjnych sytuacjach, firma otrzymała bez liku. W zasobach Street View znajdowały się np. fotografie panów załatwiających potrzeby fizjologiczne na łonie natury, albo wychodzących właśnie z domów publicznych. Dlatego teraz wszelkie zdjęcia twarzy w usłudze Street View są zamazane, a każdy internauta może zwrócić się do firmy z prośbą o usunięcie zdjęcia, które może naruszać jego prywatność.
W Polsce Google zamierza ściśle współpracować z Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych. Koncernowi udało się też zaprosić do współpracy Ministerstwo Sportu i Turystyki. Resort jest patronem związanego z inauguracją Street View w Polsce konkursu. Gdy firma uchwyci w kadrze najmniejszy nawet zaułek każdego z wybranych miast, poprosi internanutów o to, by wybrali zabytki i ciekawe miejsca w naszym kraju, do których powinny się wybrać auta Google.
Swoje propozycje będzie można zgłaszać do 31 maja 2011 r. w czterech kategoriach: Miejskie Uroki, Ukryte Skarby, Cuda Natury oraz Miejsca Kultury i Historii. Później odbędzie się głosowanie, którego zwycięzca trafi na wizytówkę polskiej edycji Street View, a pozostali finaliści utworzą listę najciekawszych miejsc w Polsce.
A Wy które miejsce we Wrocławiu lub okolicach wskażecie jako wizytówkę Polski w Google Street View?