Reklama

Gwałciciel lub gwałciciele grasują we Wrocławiu. Nie tylko śledczy z policji są na ich tropie

15/01/2015 00:00

Cywilne Biuro Śledcze zajęło się sprawą brutalnych napadów, do których doszło we Wrocławiu 4 stycznia tego roku. Napady na trzy kobiety miały charakter seksualny. Sprawca lub sprawcy chcieli zgwałcić ofiary.

– Poszukujemy świadków, którzy w nocy z 3 na 4 stycznia, około godz. 3.30, jechali autobusem nocnym od centrum Wrocławia w stronę alei Hallera i obok popularnego Żyletkowca przy ul. Pereca widzieli kobiety bite przez mężczyzn w kapturze. W czasie, kiedy przejeżdżał autobus jedna mogła już leżeć na ziemi – informują śledczy.


 


– Możliwe, że atakujący mężczyzna był pod wpływem dopalaczy lub innych środków odurzających. Prosimy o kontakt taksówkarzy przejeżdżających w okolicy. Poszukujemy też świadków, których w tym czasie, w okolicy mijał szczupły, ubrany na ciemno przechodzień, wyglądający na pobudzonego. Mógł charakterystycznie ruszać ramionami, lekko w górę i w dół. Na głowie miał szczelnie założony kaptur – dodają śledczy.

Reklama

 


Poszukiwani są też świadkowie, którzy w poniedziałek, 12 stycznia, jechali w tramwaju numer 5. Domniemany sprawca napadu, razem z trzema kolegami, wsiadł do wagonu wejściem obok motorniczego około godz. 19.05 na przystanku Grabiszyńska, w stronę placu Legionów. Czterech mężczyzn natychmiast rozeszło się po wagonie i udawało, że się nie znają. Mogli wysiadać na innych przystankach.


 

 


Oto rysopis domniemanego sprawcy napadu: wiek około 20-25 lat, bardzo szczupły blondyn ze średnio długimi włosami, które można spokojnie zaczesywać za ucho. Wzrost 170-172 cm.

Reklama

 


Napastnika znają na pewno jego koledzy, z którymi wsiadł do tramwaju numer 5. Wszyscy mogą być mieszkańcami rejonu ulic Pochyłej, Tęczowej, Zdrowej. Osoby, które znają ich z widzenia proszone są o kontakt pod numerem telefonu 505 971 539 lub na adres e-mail: [email protected].


 


– Informatorom zapewniamy anonimowość. Dysponujemy materiałem do badań DNA mężczyzn. Przypominamy, że lepiej będzie, jeśli sprawca bądź sprawcy brutalnych napadów sami zgłoszą się na policję. Może to zostać uznane jako okoliczność łagodząca.

Reklama

Nie wykluczamy, że napadów mogło dokonać więcej niż jeden sprawca. Opisy napastników, dokonane przez poszkodowane kobiety różnią się bowiem od siebie. Jedna z napadniętych kobiet, już po napadzie przypadkiem natknęła się na napastnika, który brutalnie ją pobił i próbował zgwałcić. Bandyta o tym wie – dodają pracownicy Cywilnego Biura Śledczego.


 


Poszkodowana mieszka na osiedlu Biskupin. Przyjechała do koleżanki i zauważyła chłopaka, gdy ten szedł chodnikiem. Przez chwilę go śledziła. Kobieta może być w poważnym niebezpieczeństwie. – Zapewniamy jej wszelkie wsparcie. Zwracamy się też do policji o zapewnienie jej bezpieczeństwa – podsumowują śledczy.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości