Reklama

Gwiazdy opery ubierają się u projektantki z Wrocławia

18/12/2010 00:00

Jej suknie znane są nie tylko w Polsce, ale i za granicą. W kreacjach wrocławskiej projektantki pokazują się gwiazdy polskich oraz europejskich scen operowych. W pracowni Anny Utko przy pl. Orląt Lwowskich obok kreacji scenicznych znaleźć można prawdziwe suknie z epoki.

- Moje babcie opowiadały o tym jak ubierały się elegantki przed wojną. Wyobrażałam sobie jak pięknie musi się czuć kobieta ubrana w taką suknię, marzyłam o tym aby mieć chociaż jedną w takim stylu. Długą do ziemi, z krynoliną lub tiurniurą. Najbardziej podobają mi sie dworskie suknie średniowieczne, a najwięcej inspiracji czerpię z sukni z XVIII-stego i XIX-stego wieku- mówi wrocławska projektantka Anna Utko.


 


W pracowni artystki ubierają się przede wszystkim śpiewaczki, absolwentki i studentki Wrocławskiej Akademii Muzycznej. Wśród nich są takie "głosy" scen operowych oraz kameralnych jak: Renata Dobosz (mezzosopran, Opera Śląska w Bytomiu), Aleksandra Buczek (sopran, Gdańsk), Anna Wilczyńska (sopran, Wrocław), Anna Bernacka (mezzosopran, Opera Wrocławska), Joanna Klisowska (sopran, Włochy), Katarzyna Grabosz (sopran, Niemcy).

Reklama

 


- To między innymi dla nich powstają niepowtarzalne koncertowe toalety, projektowane i szyte na zamówienie, ręcznie wykańczane i ozdabiane. Suknie na krynolinach, z tiurniurami oraz gorsety a także bardziej współczesne wariacje na temat sukien wieczorowych i balowych. Do pracowni przychodzą również panie nie związane ze sceną, za to ceniące sobie oryginalność oraz chcące podkreślić swą kobiecość poprzez strój. Projektuję dla nich suknie wieczorowe oraz ślubne- tłumaczy projektantka.


 


Anna Utko z zawodu jest architektem. Ukończyła wydział Architektury i Urbanistyki na Politechnice Wrocławskiej. Jednak już jako mała dziewczynka zafascynowana była modą, przebierankami i sukniami w starym stylu.

Reklama

- Kapelusze, rękawiczki, dopasowane do tego torebki, suknie balowe... to był magiczny świat do którego chciałam należeć. Zawsze miałam zdolności manualne i "dryg" do szycia. Potrafiłam robić na drutach, szydełku, maszynie dziewiarskiej, szyć ręcznie i maszynowo. Trochę malowałam, rzeźbiłam, robiłam grafiki. Kupowałam tkaniny i szyłam wymyślane przez siebie fasony, które potem, z uwielbieniem nosiłam tak długo aż nie nadawały się już do niczego. Można powiedzieć, że zaczynałam od stylizacji, a z braku odpowiednich elementów zaczęłam projektować i szyć- mówi Anna Utko.


 

Reklama

Kreacje tworzone w pracowni artystki są przeznaczone dla kobiet, które lubią oryginalność, marzą o kreacjach z XVIII i XIX wieku bądź dla osób występujących na scenie.


- Scena jest miejscem bardzo specyficznym. Można pozwolić sobie na więcej szaleństwa. Strój powinien oddawać zarówno charakter śpiewaczki, jak i wykonywanych utworów. W sukniach koncertowych można pozwolić sobie na nawiązania do różnych epok i nie jest się ograniczonym jakąś konkretną konwencją- podkreśla artystka.


 


Suknie projektu Anny Utko to styl epokowy, nawiązujący swym klimatem do opowieści o księżniczkach, damach dworu i ich szlachetnych rycerzach. Wyczuwalna inspiracja modą XVIII i XIX wieku odkrywa w paniach kobiecość, jednocześnie nadając im szlachetność i wytworność.

Reklama

 


 


Zobacz zdjęcia z pokazu projektantki.


Agnieszka Nesterowicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości