Jej suknie znane są nie tylko w Polsce, ale i za granicą. W kreacjach wrocławskiej projektantki pokazują się gwiazdy polskich oraz europejskich scen operowych. W pracowni Anny Utko przy pl. Orląt Lwowskich obok kreacji scenicznych znaleźć można prawdziwe suknie z epoki.
- Moje babcie opowiadały o tym jak ubierały się elegantki przed wojną. Wyobrażałam sobie jak pięknie musi się czuć kobieta ubrana w taką suknię, marzyłam o tym aby mieć chociaż jedną w takim stylu. Długą do ziemi, z krynoliną lub tiurniurą. Najbardziej podobają mi sie dworskie suknie średniowieczne, a najwięcej inspiracji czerpię z sukni z XVIII-stego i XIX-stego wieku- mówi wrocławska projektantka Anna Utko.
W pracowni artystki ubierają się przede wszystkim śpiewaczki, absolwentki i studentki Wrocławskiej Akademii Muzycznej. Wśród nich są takie "głosy" scen operowych oraz kameralnych jak: Renata Dobosz (mezzosopran, Opera Śląska w Bytomiu), Aleksandra Buczek (sopran, Gdańsk), Anna Wilczyńska (sopran, Wrocław), Anna Bernacka (mezzosopran, Opera Wrocławska), Joanna Klisowska (sopran, Włochy), Katarzyna Grabosz (sopran, Niemcy).
- To między innymi dla nich powstają niepowtarzalne koncertowe toalety, projektowane i szyte na zamówienie, ręcznie wykańczane i ozdabiane. Suknie na krynolinach, z tiurniurami oraz gorsety a także bardziej współczesne wariacje na temat sukien wieczorowych i balowych. Do pracowni przychodzą również panie nie związane ze sceną, za to ceniące sobie oryginalność oraz chcące podkreślić swą kobiecość poprzez strój. Projektuję dla nich suknie wieczorowe oraz ślubne- tłumaczy projektantka.
Anna Utko z zawodu jest architektem. Ukończyła wydział Architektury i Urbanistyki na Politechnice Wrocławskiej. Jednak już jako mała dziewczynka zafascynowana była modą, przebierankami i sukniami w starym stylu.
- Kapelusze, rękawiczki, dopasowane do tego torebki, suknie balowe... to był magiczny świat do którego chciałam należeć. Zawsze miałam zdolności manualne i "dryg" do szycia. Potrafiłam robić na drutach, szydełku, maszynie dziewiarskiej, szyć ręcznie i maszynowo. Trochę malowałam, rzeźbiłam, robiłam grafiki. Kupowałam tkaniny i szyłam wymyślane przez siebie fasony, które potem, z uwielbieniem nosiłam tak długo aż nie nadawały się już do niczego. Można powiedzieć, że zaczynałam od stylizacji, a z braku odpowiednich elementów zaczęłam projektować i szyć- mówi Anna Utko.
Kreacje tworzone w pracowni artystki są przeznaczone dla kobiet, które lubią oryginalność, marzą o kreacjach z XVIII i XIX wieku bądź dla osób występujących na scenie.
- Scena jest miejscem bardzo specyficznym. Można pozwolić sobie na więcej szaleństwa. Strój powinien oddawać zarówno charakter śpiewaczki, jak i wykonywanych utworów. W sukniach koncertowych można pozwolić sobie na nawiązania do różnych epok i nie jest się ograniczonym jakąś konkretną konwencją- podkreśla artystka.
Suknie projektu Anny Utko to styl epokowy, nawiązujący swym klimatem do opowieści o księżniczkach, damach dworu i ich szlachetnych rycerzach. Wyczuwalna inspiracja modą XVIII i XIX wieku odkrywa w paniach kobiecość, jednocześnie nadając im szlachetność i wytworność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze