Czy instytucje, jako pośrednicy, są niezbędne w kontakcie artysta-odbiorca? Czy cokolwiek pozostało z ducha wolności i twórczej kreacji lat 80. we wrocławskim świecie kultury? Nad tymi pytaniami zastanowią się goście najbliższego posiedzenia Habeas Lounge, którzy już jutro zagoszczą w Łokietka 5 na „czerwonej kanapie”.
Zdaniem organizatorów spotkania to właśnie oddolne, nisko budżetowe inicjatywy są jednym z najważniejszych czynników kulturotwórczych w naszym mieście, a społeczny i kulturalny aktywizm nie tyle uzupełnia, co stanowi jego siłę. Czy można zatem mówić o kulturalnych, centralnych peryferiach?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze