320 tysięcy światełek, 130 choinek, 160 kwiatów magnolii, świetlna fontanna i występy wróżek tworzy jedną z największych dekoracji w Europie, która dwa dni temu rozbłysła przy wrocławskiej Magnolii.
Na tych, którzy chcą już teraz poczuć świąteczną atmosferę, wewnątrz galerii czekają świecące kwiaty magnolii, 122 choinki (w tym dwie duże, 8- i 11-metrowa), a także 35 elementów podwieszanych – w sumie 200 tysięcy punktów świetlnych. Na zewnątrz udekorowano 8 drzew (50 tysięcy światełek), zamontowano świetlną fontannę o wysokości ponad 4 metrów i 11-metrową choinkę z kręgów świetlnych. Bajkowy efekt podkreśla tzw. „star flash”, czyli zimne światło mrugających diod imitujących zjawisko migoczących gwiazd.
– Zarówno świetlno-muzyczne show, jak i dekoracje powstały specjalnie dla Magnolii. Dlatego pojawią się tu elementy, które nie ma nigdzie indziej – mówi Grzegorz Podogrodzki z firmy Multidekor, przygotowującej instalację.
Co dwie godziny prezentowane jest „Multidekor Light & Sound Show”, tętniące światłem i muzyką. Widowisko to stworzą: 11-metrowa choinka i 64 elementy sterowane w rytm odgrywanej muzyki oraz towarzyszące światłom latające magnoliowe wróżki.
Dekoracja przed magnolią wpisuje się w najpiękniejsze europejskie tradycje świątecznego dekorowania ulic, placów i centrów handlowych. Zwyczaje mogą różnić się od siebie w zależności od kraju, choć łatwy dostęp do ozdób świetlnych z całego świata sprawia, że te różnice coraz bardziej się zacierają. Sam zwyczaj dekorowania choinek pochodzi z XIX-wiecznych Niemiec i przyjął się tak bardzo, że dziś trudno wymienić bardziej charakterystyczny symbol okresu świątecznego. - Dekoracje, wpisane w tradycję i krajobraz miast, wszędzie przyciągają tłumy turystów, którzy chcą nacieszyć oczy bajkowymi iluminacjami. Liczmy na to, że dzięki Magnolii we Wrocławiu przybędzie miłośników tego rodzaju atrakcji – mówi Adrian Zawadzki, dyrektor Magnolia Park.
Iluminacja została wykonana w najnowocześniejszej energooszczędnej technologii LED, tak aby nie pochłaniać zbyt dużych ilości prądu. Dzięki temu całe wewnętrzne oświetlenie zużywa jedynie 23 kW, a więc tyle, co 11-krotne zagotowanie wody w czajniku elektrycznym. Z kolei zewnętrzne tylko 10 kW, co jest równoważne przygotowaniu ok. 7-8 litrów wrzątku. Diody LED to nie tylko konkretne oszczędności w zużyciu prądu, ale też bardzo długa żywotność – do ok. 100 tysięcy godzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze