Reklama

Impel Gwardia Wrocław przegrała z Muszynianką Muszyna

14/02/2012 00:00

Sporo strachu napędziły siatkarki Impel Gwardii Wrocław broniącym tytułu mistrzyń Polski i aspirantkom do obrony trofeum zawodniczkom Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna. Obrończynie trofeum wygrały co prawda we Wrocławiu 3:2, ale losy spotkania rozstrzygnęły się dopiero po tie breaku. Wrocławianki zagrały jeden z najlepszych meczów w tym sezonie.

- Powinniśmy były wygrać ten mecz. Zaprezentowałyśmy świetną grę zespołową oraz wiele kapitalnych akcji. O losach spotkania zadecydowały szczegóły - napisała na swoim Facebooku Katarzyna Mroczkowska, kapitan Impel Gwardii Wrocław. Słowa lider wrocławskiej ekipy wydają się być najlepszym podsumowaniem wtorkowej potyczki. A przecież przed meczem we Wrocławiu mało kto zakładał chyba, że gwardzistki zawieszą zdecydowanym faworytkom do mistrzostwa kraju poprzeczkę tak wysoko.


Wtorkowy mecz ułożył się trochę tak, jakby zawodniczki obu zespołów zmówiły się, kto będzie wygrywał kolejne sety i w jakim stylu. Partia otwierająca mecz należała do gospodyń, które wypracowały sobie solidną, sześciopunktową w pewnym momencie przewagę. I, mimo naporu rywalek, nie oddały jej do końca tej partii. Set nr dwa upłynął już pod znakiem dominacji przyjezdnych - tu znów kluczowe okazało się być prowadzenie wypracowane w toku gry. Set nr trzy i znów prowadzenie objęła Impel Gwardii Wrocław. Była to partia nader wyrównana, choć wrocławianki wygrały ją całkiem wyraźnie, to jednak - gdyby przydarzył im sie dłuższy okres słabszej gry - los mógłby przestać im sprzyjać.



Niestety, zawodniczki z Muszyny nie pozwoliły wrocławiankom na więcej. Gospodynie ambitnie walczyły, na drugą przerwę techniczną schodziły z parkietu tracąc do Muszynianki tylko jedno “oczko”. Mistrzynie Polski widząc, że rywalki z Wrocławia są w dobrej dyspozycji, zmobilizowały się i wygrały seta do 20, wyrównującym tym samym stan gry na 2:2. I o losach wtorkowego pojedynku rozstrzygnął dopiero tie break. Tu początkowo zanosiło się na pewne zwycięstwo zawodniczek z Muszyny. Wrocławianki w samej końcówce tej partii pokazały jednak pazur i przegrywały tylko 11:13. Nie zdołały już jednak dogonić rywalek - dwa kolejne punkty, a więc wygrana w tie breaku i całym meczu, padły łupem zawodniczek trenera Bogdana Serwińskiego.



W pierwszej fazie play off PlusLigi Kobiet rywalizacja toczy się do dwóch wygranych meczów. Co sprawia, że wrocławianki stoją teraz przed arcytrudnym zadaniem. By awansować do kolejnej rundy, muszą wygrać oba mecze w Muszynie. Te potyczki odbędą się w sobotę i - jeśli zajdzie taka konieczność - ewentualnie w niedzielę.



Impel Gwardia Wrocław - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 2:3 (25:20, 17:25, 25:17, 20:25, 11:15:)



Impel Gwardia: Mroczkowska, Czypiruk, Jaszewska, Haładyn, Sobolska, Efimienko i Krzos (liber) oraz Rosner, Medyńska, Pyziołek, Wilson.


Bank BPS Muszynianka Fakro: Werblińska, Rourke, Bednarek-Kasza, Kasprzak, Radecka, Djuriic i Zenik (libero) oraz Stam-Pilon, Wensink, Rabka, Kaczor, Gajgał.
ŁM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości