Taśmy bagażowe zamontowane przy schodach prowadzących na perony miały ułatwiać życie pasażerom. Bardzo często się jednak zacinają i ludzie o własnych siłach muszą wnosić ciężkie walizki. Okazuje się, że winni tej sytuacji są sami podróżni, którzy z taśm nieumiejętnie korzystają. Dlatego teraz na dworcu pojawiły się instrukcje obsługi. Mimo tego taśmy nadal szwankują.
Z taśmami bagażowymi, które pojawiły się na wyremontowanym Dworcu Głównym od początku był kłopot.
- Od kiedy dworzec wyremontowali, byłam tam kilkukrotnie. Taśmy bagażowe ani razu nie działały, a ludzie zamiast używać ich do przewożenia walizek, traktowali je jak ławki i na nich przesiadywali – mówi Katarzyna Rabenda, mieszkająca na co dzień we Wrocławiu.
Okazuje się, że zawinili sami podróżni. Sytuację na oficjalnym blogu Dworca Głównego w formie historyjki opisuje Andrzej Ziemiański:
„Przetykacz przybiegł do mnie na samym początku, kiedy uruchomiono ten system.
- Wszystkie taśmy bagażowe są unieruchomione! – zameldował. – Ani jedna nie działa.
- Nie no, weź coś zrób. Przecież to maszyny, jak my. Zawsze można się dogadać.
- Nic się nie da zrobić. Stoją jak zamurowane.
- A co je zatrzymało?
- Ludzie! – odparł służbiście. – A ja ludziom niczego nie będę tłumaczył.
No co fakt to fakt. Zresztą domyślałem się co było przyczyną. Bardzo proste. Taśma uruchamiała się sama – wystarczyło położyć na niej bagaż i ruszała. Ale gdyby coś się stało to przewidziano czerwony przycisk, który w razie wypadku stopował taśmę i nie dawał się odblokować, dopiero musiał to zrobić ochroniarz swoim kluczem.”
Stąd też decyzja o umieszczeniu przy taśmach instrukcji obsługi. Ma różnokolorową czcionkę, wydrukowano ją na kartce formatu A4 i przyklejono taśmą klejącą. Jest niezwykle zwięzła, ogranicza się do jednego punktu: „Połóż bagaż na taśmie. Koniec.”.
Pod spodem znalazło się wyjaśnienie, że „urządzenie jest na fotokomórkę, działa w momencie położenia bagażu”. Podróżni są też przestrzegani: „Niczego nie należy naciskać – duży czerwony guzik jest wyłącznikiem bezpieczeństwa. Po jego naciśnięciu następuje zatrzymanie i blokada taśmy. Ponowne uruchomienie wymaga wezwania obsługi! Prosimy nie utrudniać korzystania z taśmy innym podróżnym”.
Na samym dole na czerwono i dużymi literami dla pewności powtórzono, że „CZERWONY GUZIK SŁUŻY DO NATYCHMIASTOWEGO ZATRZYMANIA W PRZYPADKU ZAGROŻENIA”.
- Instrukcje dotyczące działania taśmy są niezbędne do jej poprawnego użytkowania przez podróżnych, którzy w pewnym momencie z pewnością nauczą się korzystać z tej nowości na wrocławskim dworcu. W najbliższym czasie oprócz instrukcji w języku polskim pojawi się podobna w języku angielskim – mówi Bartłomiej Sarna, rzecznik prasowy PKP we Wrocławiu.
Pojechaliśmy się przekonać, czy instrukcje się sprawdziły. Na naszym oczach kilku pasażerów próbowało wwieźć bagaż kładąc go zgodnie z instrukcją na taśmie. Bezskutecznie. Taką sytuację zaobserwowaliśmy przy wejściach na trzy perony - pod paru próbach podróżni rezygnowali i własnoręcznie wnosili ciężkie bagaże.
Przedstawiciele PKP zapewniają, że wszystko jest w porządku.
- Taśmy bagażowe na dworcu Wrocław Główny działają bez żadnych problemów. Są one uruchamiane automatycznie po położeniu bagażu na taśmie (na zasadzie czujników optycznych). Często zdarza się, że pomimo informacji o tym, że taśma działa automatycznie podróżni wciskają przycisk awaryjny, który blokuje taśmę. Jednakże obsługa techniczna dworca kilkanaście razy dziennie je odblokowuje i stale sprawdza czy wszystkie działają poprawnie – tłumaczy Bartłomiej Sarna.
Skoro instrukcje nie dokońca spełniają swoją rolę, może warto zastanowić się nad wcieleniem w życie pomysłu Przetykacza z dworcowego bloga:
– A u nas na dworcu to zamiast instrukcji obsługi bezobsługowego urządzenia to dałbym napisy: „Uwaga! Dotknięcie przycisku grozi śmiertelnym porażeniem prądem!”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze