Reklama

Jest zielone światło dla autostrady przez środek miasta

20/01/2011 00:00

Wrocławscy radni jednogłośnie poparli plan miejscowy, w którym na Szpitalnej jest miejsce na tzw. Śródmiejską Trasę Południową. Czyli drogę o parametrach wg koncepcji zbliżoną parametrami do autostrady, która ma pozwolić na omijanie ścisłego centrum miasta szerokim łukiem. Pomimo kontrowersji wokół pomysłu budowy tej trasy radni nawet na ten temat nie dyskutowali.

Śródmiejska Trasa Południowa to ciąg ulic, które mają połączyć o parametrach zbliżonych do autostrady, która ma połączyć pl. Wróblewskiego przez okolice Sky Tower z pl. Strzegomskim z ominięciem centrum (patrz mapa). Pod tym linkiem znajdziecie wizualizacje koncepcji tej trasy.



Według pierwszej koncepcji trasa byłaby zbliżona do ul. Legnickiej – co najmniej 2 pasy w każdą stronę plus torowisko pośrodku. Większość skrzyżowań musiałaby być dwupoziomowa, a że nikt nie chce w mieście drugiego pl. Społecznego (wiaduktów nad ziemią), więc trzeba by było budować tunele – dokładnie 4 (szczegóły możecie znaleźć pod tym linkiem).

O wybudowaniu tej trasy mówi się od kilku lat. Zgodnie z pomysłem władz miasta w ten sposób można by było zwęzić Kazimierza Wielkiego i połączyć południową część Starego Miasta (okolice Teatru Lalek, Oprery, pl. Wolności czy ul. Włodkowica) z północną, wokół Rynku. Kierowcy mieli jeździć ulicami Pułaskiego, Dyrekcyjną, Szczęśliwą, Zaporoską, Szpitalną, wiaduktem nad torami za dworcem Świebodzkim, Robotniczą aż do pl. Strzegomskiego szerokimi ulicami.



Jak wczoraj pisaliśmy skrótowo i i znacznie szerzej w listopadzie, wątpliwości na ten temat są także w Biurze Rozwoju Wrocławia, gdzie powstał pomysł wytyczenia takiej trasy.

Część z nich znalazło się w Prognozie Oddziaływania na Środowisko projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) w rejonie ulicy Szpitalnej we Wrocławiu. Można w nim było przeczytać, że efektem budowy „Degradacja akustyczna terenów mieszkaniowych”, obniżenie wartości mieszkań, wzrost emisji zanieczyszczeń, wyburzenia kamienic czy konieczność wycięcia drzew. Inna wątpliwość to hałas. Przy obecnych wyśrubowanych normach tak szeroką trasę w centrum miasta trzeba by było praktycznie otoczyć 8-metrowymi ekranami akustycznymi. To zaś oznaczałoby, że budujemy autostradę, która podzieli Wrocław na pół.



Te wątpliwości nie dotyczą jednak tylko dokumentów. Urzędnicy mówią o tym wprost.

- Wiemy już, że na taką trasę nas nie stać i niekoniecznie jest nam ona w tej formie potrzeba. Mając maksimum musimy teraz wypracować rozwiązanie optymalne – mówi Marek Żabiński, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Wrocławia odpowiedzialny za komunikację.



Wiadomo także, że nie ma pieniędzy na jej budowę. Dlatego obecnie urzędnicy mają inne pomysły jak stopniowo wyeliminować ruch z centrum miasta. Pierwszym jest przebudowa >ul. Krupniczej i Podwala, po której znikną stamtąd auta.

Pojawią się także alternatywy dla śródmiejskiej trasy południowej. Przykładowo zamiast wiaduktu między Szpitalną a Robotniczą, będzie ulica między >Szpitalną a Góralską.


Sprawa budowy tej trasy nie jest ani prosta, ani jednoznaczna. Świadczy o tym choćby liczba komentarzy pod naszym wczorajszym tekstem. Radni miejscy nie zadali jednak ani jednego pytania na temat tego pomysłu, nie było także dyskusji. Wniosek przeszedł jednomyślnie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości