We Wrocławiu zrodziła się nowa tradycja dla zakochanych. Pary zatrzaskują na moście Tumskim kłódki ze swoimi imionami, a kluczyk wrzucają do Odry, co ma sprawić, że ich uczucie będzie nierozerwalne.
Przeprawa łącząca Ostrów Tumski z wyspą Piasek stała się ostatnio ulubionym miejscem zakochanych. Na znak nierozerwalności związku młodzi przypinają do stalowych barierek mostu kłódkę, na której wypisują swoje imiona i datę. Następnie wyrzucają kluczyk do Odry, aby nikt już nie mógł otworzyć kłódki, która jest symbolem ich miłości. Kłódek przybywa, z dnia na dzień jest ich coraz więcej.
Most Tumski od lat jest miejscem szczególnym dla zakochanych. Kiedyś przyczepiano tu jemiołę, aby pary mogły się całować. Na most przychodzili również samotni wrocławianie, którzy bardzo chcieli się zakochać, a nie spotkali jeszcze swojej połówki. Aby to zmienić trzeba było najpierw pogłaskać posąg lwa, stojący przed wrotami katedry, następnie odmówić szczere modlitwy, lub porozmawiać z posągiem, a potem jak najszybciej udać się na most Tumski, gdzie spotykało się wreszcie upragnioną miłość.
Wrocław nie jest pierwszym miastem kultywującym romantyczną tradycję. Na świecie istnieje już kilka takich mostów miłości. Kłódkę można także zapiąć między innymi w Paryżu, Rydze, Wilnie i w Kijowie. Na przeprawie Milvio w Rzymie kłódek jest już dosłownie niebezpiecznie dużo. Obciążenie nimi jest tak duże, że most może grozić zawaleniem. Mostowi Tumskiemu na szczęście jeszcze to nie grozi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze