Przez ostatnie pięć lat liczba rowerzystów we Wrocławiu zwiększyła się o 120 proc. Tak wynika z badań przeprowadzanych przez miejskich urzędników na ul. Świdnickiej. Ich zdaniem „wrocławianie docenili jednoślady”.
– Wbrew temu, co się często powtarza, rower nie służy już u nas tylko do rekreacji. Badania pokazują, że w zwykłe dni, czyli od poniedziałku do piątku, jest o jedną czwartą więcej osób z nich korzystających, niż w weekendy – mówi Daniel Chojnacki, oficer rowerowy.
Pierwsze dwie: na Świdnickiej i Ruskiej już powstały. Magistrat obiecywał w zeszłym roku, że do tej na Ruskiej dojdzie także brama w drugą stronę, na Św. Mikołaja.
Niestety okazało się, że także w tym roku nie ma co na nią liczyć: – Pieniądze znajdą się dopiero w 2013 roku – tłumaczy miejski oficer rowerowy.
A skoro nie ma pieniędzy urzędnicy będą próbowali zrobić co się da „po kosztach”. Skoro więc robienie drogi rowerowej z prawdziwego zdarzenia kosztuje 1,2 mln zł za km, a wymalowanie jej na jezdni jedynie 40 tys. za km: prawdopodobnie właśnie na to się zdecydują.
– Rozważamy takie rozwiązanie by zwęzić pasy dla samochodów na ul. Kazimierza Wielkiego z 3,5 do 2,75 metra, dzięki czemu będzie można w obie strony wyznaczyć na jezdni drogi dla rowerów – mówi Daniel Chojnacki. Co sądzicie o tym pomyśle?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze