Kostka na pl. Grunwaldzkim jaka jest każdy widzi. Na pewno nie jest równa
Fot. M.Niedziela
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta unieważnił przetarg na remont zniszczonej kostki brukowej na pl. Grunwaldzkim. Procedura musi zacząć się od nowa, a prace znów się opóźnią.
ZOBACZ PODOBNE
W Rynku roweru nie zaparkujesz. Do końca roku ma być lepiej Zaparkowanie roweru w ścisłym centrum, czyli w Rynku, na placu Solnym czy ul. Świdnickiej graniczy z cudem. Znajdujące się tam stojaki prawie zawsze są zajęte, więc ludzie przypinają swoje bicykle gdzie popadnie – przy śmietnikach, płotach czy znakach drogowych. Ma to się zmienić jeszcze w tym roku – magistrat właśnie przygotowuje przetarg na nowe miejsca parkingowe.2012-05-24
Finisz modernizacji Dworca Głównego. Jak w ukropie uwija się 1300 budowlańców Do inauguracji piłkarskich mistrzostw Europy coraz bliżej. Coraz mniej czasu mają do zakończenia modernizacji robotnicy na remontowanym Dworcu Głównym we Wrocławiu. Obecnie przy intensywnych pracach wykończeniowych pracuje 1300 budowlańców. Czy zdążą?2012-05-21
Zmiany w ruchu na dwóch ulicach w mieście Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta poinformował o zmianach w organizacjach ruchu na dwóch ulicach w mieście. Do jednej nowości kierowcy i mieszkańcy muszą przyzwyczaić się już od piątku.2012-05-11
Przypomnijmy, że jeszcze w kwietniu miało się zacząć zlecone przez Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta wymienianie ułożonej podczas ostatniego remontu kostki brukowej na torowisku na pl. Grunwaldzkim. Kostki, w przypadku której słowo nierówne to eufemizm. Chodzi o odcinki między rondem Reagana a mostami: Grunwaldzkim, Szczytnickim i Zwierzynieckim.
Na wyremontowanym w 2007 roku rondzie kostka brukowa zaczęła się zapadać w kilka miesięcy po budowie. Do części błędów – użycia niewłaściwej podsypki, czyli podłożenia pod kostką piachu zamiast betonu – przyznał się projektant remontu, firma BBKS. Zapłaciła nawet miastu 250 tys zł za ten błąd.
Jednak to dotyczyło tzw. osi Grunwaldzkiej w pobliżu mostu Grunwaldzkiego. A nie kostki na samym rondzie Reagana i dalej w kierunku mostów Szczytnickiego oraz Zwierzynieckiego. Tu ZDiUM kłócił się z wykonawcą robót, firmą Budimex-Dromex, kto ma pokryć koszt zerwania kostki i ułożenia jej od nowa. Obie strony zamówiły ekspertyzy: jedną w Warszawie drugą w Katowicach, które różnie widziały winowajcę błędów. W końcu rozjemca przyznał rację ZDiUM-owi, a na mocy umowy pozasądowej Budimex zapłacił 1 mln 300 tys. zł.
Wrocławscy drogowcy nie chcąc mieć już więcej kłopotów z kostką postanowili, że zamiast niej wyleją tam beton. Dokładnie taki sam jak na autostradzie A4 od Wrocławia w kierunku Legnicy.
Wygrała go firma KZN Bieżanów, która teraz remontuje torowisko na ul. Piłsudskiego, z ofertą 2 mln 300 tysięcy złotych.
I już miało być świetnie, ale w ostatnim przewidzianym prawem terminie Zakład Sieci i Zasilania z Wrocławia (chciał robić remont za 4,9 mln zł) odwołał się do Krajowej Izby Odwoławczej. Dopatrzyli się m.in. uchybień w ofercie zwycięzcy i wskazali rażąco niską cenę zaproponowaną przez KZN Bieżanów.
Krajowa Izba Odwoławcza miała wyznaczyć termin rozprawy. Urzędnicy liczyli, że sprawę uda się załatwić szybko i jeszcze w maju roboty będą się mogły rozpocząć.
Jednak zanim Krajowa Izba Odwoławcza wyznaczyła termin rozprawy trzeba było unieważnić przetarg:
- KZN Bieżanów nie przedłużył terminu wadium, przez co musieliśmy się na to zdecydować. Dodam, że gdy tylko firma podjęła taką decyzję skarga została wycofana – tłumaczy Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. - Teraz rozpiszemy przetarg ponownie. Liczymy, że w tym roku uda się skończyć jeden z odcinków – dodaje.