Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że prezydent Wrocławia nie miał żadnej możliwości, aby wybrać wykonawcę stadionu w innym trybie niż „z wolnej ręki”, po tym jak Mostostal Warszawa doprowadził do trzymiesięcznego opóźnienia prac. Dzisiejszy wyrok kończy sprawę, jest bowiem wiążący dla prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Oznacza, że Max Bögl może spokojnie kończyć budowę stadionu.
Finisz modernizacji Dworca Głównego. Jak w ukropie uwija się 1300 budowlańców Do inauguracji piłkarskich mistrzostw Europy coraz bliżej. Coraz mniej czasu mają do zakończenia modernizacji robotnicy na remontowanym Dworcu Głównym we Wrocławiu. Obecnie przy intensywnych pracach wykończeniowych pracuje 1300 budowlańców. Czy zdążą?2012-05-21
Wciąż nie wiadomo jak będzie przebiegać wschodnia obwodnica z Bielan do Żernik Odcinek od Żernik Wrocławskich do Bielan jest kolejnym etapem trasy Bielany – Łany – Długołęka, czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia. Ze względu na kontrowersje społeczne wokół jego przebiegu, a także napotkane ograniczenia techniczne, Dolnośląska Służba Dróg i Kolei zdecydowała się przedstawić kilka wariantów trasy i przeprowadzić w tej sprawie społeczne konsultacje.2012-05-21
Przypomnijmy, że Prezes Urzędu Zamówień Publicznych uznał, iż prezydent Wrocławia niezgodnie z prawem zawarł umowę z niemiecką firmą Max Bögl po zerwaniu kontraktu z Mostostalem Warszawa.
Zastrzeżenia UZP da się zamknąć w dwóch punktach:
1. nie wystąpiła nieprzewidziana i niezawiniona przez miasto sytuacja w związku z opóźnieniami prac na stadionie,
2. po rezygnacji z Mostostalu Wrocław mógł wybrać przyspieszony przetarg, zamiast zamówienia „z wolnej ręki” żeby wybrać nowego wykonawcę.
Wychodząc z tego założenia Prezes UZP uznał, że wybór Maxa Bögla był nielegalny.
Mimo tego prezes UZP nadal twierdził, że powinniśmy rozpisać przetarg a nie wybierać firmy „z wolnej ręki”.
– Gdybyśmy, tak nam zaleca prezes UZP, spróbowali wyłonić nowego wykonawcę w przetargu, dziś Wrocław nie byłby już gospodarzem mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku – przekonywał od dawna Sławomir Wojtas, prezes spółki Wrocław 2012. – Jest bardzo bowiem prawdopodobne, że nadal bylibyśmy na etapie wyłaniania nowego wykonawcy, a UEFA już dawno odebrałaby nam mistrzostwa.
Sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, przy prezesie UZP.
- Krajowa Izba przyznała nam rację w całej rozciągłości – cieszy się Maciej Bluj, wiceprezydent Wrocławia. - Stwierdził, że słusznie zdecydowaliśmy się na procedurę „z wolnej ręki.” W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Izba napisała, że „zamawiający nie mieli żadnej możliwości, aby wybrać wykonawcę w innym trybie” - dodaje.
Dzisiejszy wyrok kończy sprawę, jest bowiem wiążący dla prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.
Jesteś niezalogowany, Twoje komentarze będą dodane z użytkownika Anonimowego. Zaloguj się lub Połącz z Facebook
2010-08-09 14:59:10 ~Gość
no to się upichciło Dutkiewiczowi, po tym jak nakłamali wcześniej,że Mostostal idzie wg terminów!!!
2010-08-09 17:26:25
Brawa dla ekipy z ratusza za znalezienie luki w prawie bo teraz wystarczy będzie zapisać się organizacji mistrzostw w pieczeniu ziemniaka na moście i będzie można wykonać następujący scenariusz:
1. Ogłaszamy przetarg.
2. Startuje kolega z najniższą ceną
3. Wybieramy firmę kolegi, ewentualnie największego łajzę, który i tak z
góry wiadomo, że tego nie zrobi.
4. Wywalamy kolegę, łajzę, bo na pewno nie dotrzyma terminów
5. Wybieramy innego kolegę z wolnej reki za dowolna cene.
Super się popisała KIO ;-)