Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że prezydent Wrocławia nie miał żadnej możliwości, aby wybrać wykonawcę stadionu w innym trybie niż „z wolnej ręki”, po tym jak Mostostal Warszawa doprowadził do trzymiesięcznego opóźnienia prac. Dzisiejszy wyrok kończy sprawę, jest bowiem wiążący dla prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Oznacza, że Max Bögl może spokojnie kończyć budowę stadionu.
Przypomnijmy, że Prezes Urzędu Zamówień Publicznych uznał, iż prezydent Wrocławia niezgodnie z prawem zawarł umowę z niemiecką firmą Max Bögl po zerwaniu kontraktu z Mostostalem Warszawa.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze