Niedziela okazała się być szczęśliwym dniem dla pomocnika Śląska Wrocław Waldemara Soboty. To właśnie jego gol dał wrocławskiej jedenastce zwycięstwo w wyjazdowej potyczce z Cracovią. Dzięki wygranej, drużyna Oresta Lenczyka awansowała na trzecie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.
Ponad godzinę potrzebowali gracze Śląska, by wreszcie znaleźć drogę do bramki Cracovii. Ale wreszcie sposób na pokonanie Wojciecha Kaczmarka znalazł Waldemar Sobota. Młody pomocnik potężnie uderzył z narożnika pola karnego, a bramkarz “Pasów” zdążył tylko odbić piłkę przed siebie. Ta potoczyła się znów pod nogi Soboty i piłkarz Śląska już się nie pomylił - posłał futbolówkę w dolny róg bramki Cracovii. I wrocławianie objęli zasłużone prowadzenie. Wcześniej od początku drugiej połowy meczu dość pewnie prowadzili grę, radząc sobie z niemrawymi atakami rywala. Drużyna trenera Jurija Szatałowa groźnie zaatakowała tylko raz, ale do szczęścia zabrakło jej bardzo niewiele. Świetną interwencją przy strzale Saidiego Ntibazonkizy w 55. minucie popisał się Marian Kelemen.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze