O tym, że jazda bez biletu nie opłaca się, przekonało się w ubiegłym roku ponad 70 tysięcy gapowiczów. Tyle wezwań do zapłaty za jazdę bez biletu wystawili w 2011 roku kontrolerzy MPK. To 20 procent więcej niż w roku poprzednim.
Z tego tytułu do kasy miejskiej wpłynęło 4,5 mln złotych, czyli prawie dwa razy więcej niż rok wcześniej. To, że MPK coraz skuteczniej ściąga należności, zawdzięcza m.in. e-sądom, czyli uproszczonej i skróconej procedurze sądowej. Dzięki niej dane gapowiczów, którzy w stosownym terminie nie uregulowali należności, są pakowane w plik i jednym kliknięciem wysyłane do e-sądu. Ten wydaje wyrok w ciągu 48 godzin.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze