Kiedy szósta drużyna zeszłego sezonu rozpoczyna swój sezon z wyżej notowanymi rywalimi w spotkaniach na ich terenie trudno liczyć na zwycięstwa. Od teraz na każde wyjazdowe tournee KSB Wrocław będziemy patrzyli przez pryzmat minionego weekendu. Baseballiści z Wrocławia odnieśli komplet zwycięstw w spotkaniach z Dębami Osielsko i Demonami Miejska Górka. Fakt, nie czas to jeszcze na hymny radości i słodkie peany ale nie kryjmy tego - rozpiera Nas duma.
Wyciąć Dęby i poskromić Demony - to nie tytuł powieści science fiction, której fabuła osadzona jest w realiach współczesnej Polski. To historia, która dzieje się naprawdę. Wrocławscy baseballiści, szósty zespół ubiegłego sezonu rozpoczyna obecne rozgrywki od kompletu czterech zwycięstw - zwycięstw na wyjedzie - zwycięstw z wyżej notowanymi rywalami.
Gdyby za zwycięstwa z Dębami i Demonami przyznawano trofea Piotr Duszeńko, prezes KSB Wrocław z duma powiesiłby je nad kominkiem. To nie tak, że nie wierzyliśmy w siłę KSB i w zapowiedzi o wzmocnieniach. Zwyczajnie nie byliśmy gotowi na progress, który sam zapuka do drzwi mówiąc: Już jestem!
Zwycięstwo 4:2 i 6:2 w Osielsku z tamtejszymi Dębami odwraca zupełnie sposób patrzenia kibiców na baseball we Wrocławiu gdyz na pierwsze sukcesy naszego zespołu w ubiełym sezonie czekalismy aż przez 20 spotkań. By tego było mało już dzień później w Miejskiej Górce baseballiści z Wrocławia przeprowadzili małą wyjazdową egzekucję pokonując tamtejsze Demony w pierwszym spotkaniu 10:1.
Ofensywna eksplozja KSB jak się okazało ma wielu ojców w tym m.in: Łukasza Nolbrzaka, Marcina Musiałka. Marka Malinowskiego oraz Łukasza Tura.
O wrażeniach po tym doskonałym baseballowym weekendzie zapytamy już wkrótce Piotra Duszeńko, prezesa KSB. Bądzcie czujni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze