Reklama

Kto wzmocni piłkarski Śląsk?

19/12/2010 00:00

Sobota i Sotirović do Wisły Kraków? Ćwielong do Chorzowa? Wojciech Kaczmarek na listę transferową? A za nich Mateusz Bartczak, Matusiak, Jirsak, Wołąkiewicz czy Zahorski? Kto wzmocni piłkarski Śląsk, a kto się z nim pożegna? Na piłkarskiej giełdzie nazwisk ruch jest coraz większy.

Tegoroczna zima mocno trzyma, murawa stadionu przy Oporowskiej jest pokryta białym puchem i na kolejne mecze Ekstraklasy musimy poczekać do końca lutego. Piłkarze rozjechali się na urlopy, wolnego nie mają jednak ani klubowi działacze, ani agenci zawodników. Karuzela transferowa powoli się rozkręca, nie omijając również Śląska Wrocław.



Kto może już w zimie pożegnać się z wrocławską ekipą? Mówi się, że bliski zmiany klubu jest bramkarz Wojciech Kaczmarek. O 27-letnim golkiperze można powiedzieć, że w bieżącym sezonie był stałym gościem ławki rezerwowych Śląska. Zagrał tylko w jednym meczu, z Polonią Warszawa i puścił dwa gole. Etatowym bramkarzem Śląska jest Słowak Marian Kelemen i Kaczmarek nie ma wielkich szans w rywalizacji o miejsce w bramce drużyny. Dlatego bardzo możliwe, że zimą zakończy się trwająca od 2006 r. przygoda Wojciecha Kaczmarka z wrocławską drużyną.



W gronie piłkarzy, którzy zimą mogliby opuścić Śląsk, wymienia się też kilku asów w talii trenera Oresta Lenczyka. Mowa tu o Piotrze Ćwielongu, Sebastianie Mili, Waldemarze Sobocie i Vuku Sotiroviciu.



Ćwielong miałby zostać wypożyczony do Ruchu Chorzów. “Rogerem” interesuje się Jagiellonia Białystok i Korona Kielce. Mila zarabia jednak we Wrocławiu spore pieniądze i jego nowy klub musiałby nie tylko dać mu zarobić jeszcze lepiej,, ale też zapłacić Śląskowi kwotę odstępnego, która oscylowałaby wokół 1 mln euro. A to na polskie warunki dość dużo.



Natomiast Sobotą i Sotiroviciem interesuje się krakowska Wisła. Te transfery również wydają się być typowym football fiction. 23-letni Sobota zagrał przecież w barwach Śląska dopiero jedną rundę, a jego kontrakt obowiązuje przez następne trzy sezony, ma w nim też zapisaną sporą kwotę odstępnego. I wątpliwe, by trener Lenczyk zgodził się na odejście tego utalentowanego skrzydłowego. Także Sotirović nie powinien ruszyć się z Wrocławia. Serb cały czas negocjuje nową umowę z worcławskim klubem. Podkreśla też, jak bardzo jest ze Śląskiem związany.
I chyba tylko cud (czytaj - naprawdę ogromne pieniądze) mogłyby go skłonić do transferu.
A pamiętać trzeba, że serbski snajper jest dość kontuzjogenny i jego pozyskanie to dla każdego klubu pewne ryzyko.



Włodarze Śląska Wrocław zapowiadają, że w zimie drużynę wzmocnią dwaj-trzej piłkarze, po jedynym do każdej formacji. Dotychczas z wrocławskim klubem łączeni są tacy zawodnicy, jak Mateusz Bartczak (Zagłębie Lubin), Czech Tomasz Jirsak (Wisła Kraków), Radosław Matusiak (niedawno odszedł z Cracovii i jest wolnym zawodnikiem), Hubert Wołąkiewicz (Lechia Gdańsk) czy Tomasz Zahorski (Górnik Zabrze). Skauci drużyny szukają też nowych piłkarzy w ligach zagranicznych. Kiedy poznamy nazwiska nowych graczy? Trudno powiedzieć. Wrocławscy piłkarze wracają do treningów na początku stycznia. Być może wówczas rozmowy transferowe zaczną się toczyć pełną parą.



Na razie w Śląsku pojawiło się dwóch nowych-starych zawodników. To wracający z wypożyczeń Kamil Biliński (wcześniej Górnik Polkowice) i Patryk Jędrzejowski (do niedawna MKS Kluczbork). Obaj jednak długo miejsca w zespole nie zabawią, bo klub znów ich wypożyczy.
Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości