“Zakaz pedałowania“, “Każdy inny, wszyscy równi”,“Sadzić, palić, zalegalizować” - takie hasła pobrzmiewały wczoraj na wrocławskim rynku od wczesnego popołudnia. Przez miasto przeszły bowiem aż trzy manifestacje - Narodowego Odrodzenia Polski, Marsz Tolerancji oraz Marsz Wyzwolenia Konopi.
Pierwsza sobota października była w naszym mieście prawdziwie gorąca. Nie tylko za sprawą fantastycznej pogody, ale i emocji, jakie towarzyszyły wszystkim trzem zgromadzeniom. Zapowiedziany na sobotę i organizowany przez Kampanię Przeciw Homofobii Marsz Tolerancji tradycyjnie już przyciągnął grupę agresywnych przeciwników. NOP-owcy zgromadzili się pod Pręgierzem ok. godz. 13.00 i już na wstępie zapowiedzieli, po co się tam znaleźli i na kogo czekają.
Po godzinie, gdy rozpoczynał się Marsz Tolerancji wrocławski rynek został szczelnie otoczony policją i podzielony na dwie części, odgradzające manifestantów. Pochód wyruszył z centrum miasta w kierunku ulicy Grodzkiej i Galerii Dominikańskiej i zakończył się na placu Gołębim. Na trasie uczestnicy marszu napotykali na mniejsze już grupki NOP-owców, którzy ich wyzywali i skandowali obraźliwe hasła.

Mimo bardzo szczelnego kordonu policji, niektórzy manifestanci w drodze na pochód i po jego zakończeniu zostali zaatakowani. Doszło do kilku bójek.
Zobacz zdjęcia z Marszu Tolerancji!
Chwilę po opuszczeniu rynku przez Marsz Tolerancji od strony ulicy Oławskiej do centrum wkroczyło ok. 2 tys. zwolenników zalegalizowania marihuany. Wrocławski Marsz Wyzwolenia Konopi odbył się w naszym mieście po raz trzeci, jednak w tym roku miał legalny charakter. Manifestacja miała na celu zmianę przepisów tak, aby zezwalały one na posiadanie na własny użytek 30 g suszu i pięć krzaków konopi. Dodatkowo, postulatem uczestników jest amnestia dla osób już skazanych.

Z rynku marsz skierował się na ul. Sądową pod budynek wrocławskiego sądu i tam po godz. 17.00 zakończył się. W przeciwieństwie, do dwóch poprzednich zgromadzeń to obyło się bez agresji i ingerencji policji.

js
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze