W niedzielę o godzinie 14.30 Śląsk z derbach Dolnego Śląska zmierzy się z Zagłębiem Lubin. W zespole mistrzów Polski może zabraknąć Mariana Kelemena.
Marian Kelemen w czwartek nie trenował z zespołem, bo zgłosił uraz pleców. Jak poważny jest to uraz, trudno przewidzieć. Słowacki bramkarz skarży się na ból i jest bardzo możliwe, że w niedzielę trener Stanislav Levy postawi na Rafała Gikiewicza. Brak Kelemena byłby z całą pewnością wielkim osłabieniem Śląska. Słowak spisywał się ostatnio bardzo dobrze i w dużej mierze dzięki niemu wrocławianie zdołali pokonać Polonię Warszawa oraz Lechię Gdańsk.
Uraz Mariana Kelemena zbiegł się z deklaracją Rafała Gikiewicza, który zapowiedział, że chce zimą opuścić Śląsk. Bramkarz rozmawiał już w tej sprawie z prezesem Piotrem Waśniewskim oraz trenerem Stanislavem Levym. Gikiewicz miał sprawę postawić jasno - w Śląsku jest mu dobrze, ale chce odejść, bo chce więcej grać.
- Chcę grać regularnie, dlatego mam zamiar poszukać w zimie klubu. Jeśli nie znajdę będę trenował na maksimum we Wrocławiu, ale przecież wypożyczenie mnie leży także w interesie Śląska. Marian to świetny zawodnik i porządny człowiek, ale siedząc we Wrocławiu na ławce nie stanę się lepszym bramkarzem – mówi sam zainteresowany.
Gikiewicz miał propozycje z klubów ekstraklasy latem, ale wówczas postanowił pozostać w Śląsku. Liczył bowiem, że Kelemen w sierpniu opuści Wrocław. Słowak jednak pozostał i Gikiewiczowi wylądował na ławce rezerwowych. W niedzielę może ponownie stanie między słupkami, a co będzie dalej, trudno przewidzieć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze