Mariusz Kiljan, który w Wigilię niespodziewanie znalazł się w szpitalu, czuje się już lepiej. Dziś wystąpił z oświadczeniem do wszystkich ludzi, którzy w tym trudnym dla niego czasie ciepło o nim myślały i wspierały go.
ZOBACZ PODOBNE
Wypadek na Bardzkiej. Troje dzieci w szpitalu W poniedziałkowy poranek na skrzyżowaniu ulic Bardzkiej i Morwowej opel zderzył się z fiatem. W wyniku wypadku trójka małych dzieci trafiła do szpitala. Ich życiu nic jednak nie zagraża.2012-04-30
Za parkowanie pod szpitalem na Borowskiej kierowcy będą płacić Ma być więcej miejsc parkingowych pod Akademickim Szpitalem Klinicznym przy ul. Borowskiej. Uczelnia ogłosiła przetarg na dzierżawę i zarządzanie parkingiem wokół centrum klinicznego. 2012-03-26
Wybuch w mieszkaniu przy Kromera. Na szczęście nikt nie zginął Trzy osoby trafiły do szpitala po wybuchu w mieszkaniu przy alei Kromera. Zostały poparzone, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku – w bloku nie ma instalacji gazowej. Nie było konieczności ewakuowania innych mieszkańców budynku.2012-03-18
"Dzięki Bogu i opatrzności życiowej, dzięki fachowej opiece i bardzo dobrym lekarzom znów mogę cieszyć się życiem jak 2 latek. Otrzymuję masę sms-ów, ciepłych słów, wsparcia. Nie jestem w stanie jeszcze na nie odpisywać, dlatego chciałem podziękować wszystkim razem i każdemu z osobna: za pamięć i dobre myśli. Bardzo, bardzo dużo to dla mnie znaczy. Wszystko co złe już za mną. Do zobaczenia wkrótce."