Od 1 stycznia Przewozy Regionalne nie ma nowej umowy na wożenie mieszkańców Dolnego Śląska z władzami województwa. Proponuje więcej dopłat do biletów, choć nie tyle ile chciałeliby kolejarze, ale w zamian żąda zapisów o wyższych karach za spóźnienie. Tymczasem można by, wzorem Mazowsza, wykupić pociągi jeżdżące po województwie za niewiele więcej, niż rocznie dopłaca się u nas do kolei.
Od 1 stycznia oficjalnie umowy między Przewozami Regionalnymi a Urzędem Marszałkowskim nie ma, co nie oznacza, że pociągi nie jeżdżą. Do czasu podpisania nowego porozumienia obowiązują zapisy starej, trzyletniej umowy. Obie strony muszą się dogadać, bo przewozy są nierentowne (PR potrzebuje dopłat) a prawo zobowiązuje samorządy województw do dopłat.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze