Max Bögl, wykonawca stadionu na Pilczycach, złożył doniesienie do prokuratury na jednego ze swoich podwykonawców. Niemcy twierdzą, że płacili za piasek i wywóz gruzu, ale podwykonawca nie płacił tym, którym roboty zlecił.
Finisz modernizacji Dworca Głównego. Jak w ukropie uwija się 1300 budowlańców Do inauguracji piłkarskich mistrzostw Europy coraz bliżej. Coraz mniej czasu mają do zakończenia modernizacji robotnicy na remontowanym Dworcu Głównym we Wrocławiu. Obecnie przy intensywnych pracach wykończeniowych pracuje 1300 budowlańców. Czy zdążą?2012-05-21
Wciąż nie wiadomo jak będzie przebiegać wschodnia obwodnica z Bielan do Żernik Odcinek od Żernik Wrocławskich do Bielan jest kolejnym etapem trasy Bielany – Łany – Długołęka, czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia. Ze względu na kontrowersje społeczne wokół jego przebiegu, a także napotkane ograniczenia techniczne, Dolnośląska Służba Dróg i Kolei zdecydowała się przedstawić kilka wariantów trasy i przeprowadzić w tej sprawie społeczne konsultacje.2012-05-21
„Jeden z podwykonawców, któremu zlecaliśmy dostarczanie materiałów sypkich, a także w niewielkim zakresie roboty ziemne, rażąco nadużył naszego zaufania. Docierają do nas przedstawiciele firm współpracujących ze wspomnianym podwykonawcą oraz osoby fizyczne, którym nie zapłacono za wykonane prace” czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Jensa Starka, dyrektora kontraktu budowy stadionu na Pilczycach.
Właśnie dlatego Max Bögl złożył doniesienie do prokuratury i zawiadomił policję. Zniknął prezes firmy, która była podwykonawcą.
„W pełni realizowaliśmy nasze zobowiązania finansowe wobec podwykonawcy. Dlatego pomimo współczucia dla firm i osób, które oczekują na swoje wynagrodzenia nie możemy zaspokajać poszczególnych roszczeń. Postaramy się też robić co tylko możliwe, aby doskonalić system weryfikowania podwykonawców na naszej budowie. Jednak – co należy ze smutkiem podkreślić – chyba nikomu, jak do tej pory, nie udało się całkowicie uniknąć ryzyka związanego z nieczuciwym postępowaniem w działalności biznesowej” kończy swoje oświadczenie Jens Stark.