W meczach z Grecją i Chorwacją rozgrywający naszej kadry nie mieli szans na rywalizację z bardzo szybkimi playmaykerami zespołów przeciwnych. Jednak już we wtorek to się zmieni gdy na przeciwko Grzegorza Grochowskiego staną Sipahi i Erukulu. Mecz z Turcja będzie kolejnym pojedynkiem kadry Poslki w drodze do upragnionego finału.
Już jutro w Hali Orbita kolejny odcinek serialu "I Believe". Tym razem rywalem koszykarzy Polski będą Turcy, którzy tak jak nasz zespół swoją grupę eliminacyjną opuścili z drugim wynikiem. Koszykarze trenera Szambelana po ostatniej porażce z Chorwacją a Przemek Karnowski po porażce z Antonio Bobanem nie mogą liczyć już na taryfę ulgową w meczach z kolejnymi rywalami.
Owszem kibice w Hali Orbita sa gotowi zgotować przeciwnikom naszego zespołu piekło jednak to Polscy koszykarze muszą te spotkania wygrać na boisku. A jak pokazały spotkania z Grecją i Chorwacją wcale nie musi byc to proste.
Już w poniedziałek na drodze polskiego zespołu stanie Turcja prowadzona przez 16-latka Kenana Sipahi, który po meczach fazy eliminacyjnej uznawany jest za jedno z objawień Mistrzostw Europy. Warto przypomnieć, że istotną rolę w tym zespole odgrywa również rzucający obrońca - Tayfun Erukulu, który poprowadził swój zespól do triumfu nad renomowaną Serbią.
Prócz bardzo mobilnych graczy na pozycji 1 i 2, którzy znacznie mogą utrudnić życie Grzegorzowi Grochowskiemu przeciwnicy Polski dysponują również solidnymi wysokimi graczami, którzy na przemian będą zapewne starali się zmęczyć Przemka Karnowskiego. Początek spotkania z Turcją w Hali Orbita zaplanowano na godznię 18.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze